Ach, pełno malin, a jakie różowe! – nie tylko w lekturze, a także w Grzybowie

Pysznymi malinami powitani zostali uczestnicy Narodowego Czytania na grzybowskim grodzisku.

kultura 20:15 06-09-20200 0

Tradycyjnie już grzybowskie Narodowe Czytanie zostało zorganizowane przez muzealników z Rezerwatu Archeologicznego „Gród w Grzybowie”, uczennice i nauczycieli ze Szkoły Społecznej w Grzybowie oraz przez pracownice Biblioteki Pedagogicznej Filia we Wrześni. Czytać mogli też wszyscy przybyli, którzy tylko mieli ochotę.

Ponieważ grzybowskie Narodowe Czytanie odbywa się w namiocie, zachowanie bezpiecznych odstępów nie stanowiło problemu i impreza mogła odbyć się w czasie pandemii.

Ponieważ „Balladyna” Juliusza Słowackiego to dramat, oczywiście czytano z podziałem na role.

Jak zawsze w przerwie czytania pojawiła się możliwość zwilżenia gardła gorącymi kawą i herbatą. Zwykle pojawiały się też pyszne domowe ciasta, ale ze względów sanitarnych nie było to możliwe. Zamiast tego serwowano rogaliki z piekarni oraz… maliny w małych miseczkach. Warto odnotować, że były to ekologiczne, biodegradowalne miseczki wykonane z bambusowych włókien.

Nieoczekiwaną atrakcją była wygłoszona w czasie przerwy kawowej prelekcja Konrada Ratajczaka poświęcona nawiązaniom do Juliusza Słowackiego w popkulturze oraz adaptacjom „Balladyny”: teatralnym, musicalowym, komiksowym i filmowym.

Jednym z ciekawszych nawiązań we współczesnych dziełach kultury jest misja „W pełnym słońcu” będąca częścią gry „Wiedźmin”. Poznajemy w niej mieszkankę wsi Odmęty, Alinę oraz jej narzeczonego Juliana. Alina ma też starszą siostrę, Celinę (w której dla odmiany zakochany jest poeta Adam).

Julian zwraca się do Geralta z Rivii z prośbą o odnalezienie Aliny, która zniknęła, odkąd wyszła nazbierać malin koło drzewa wisielców. Geralt odkryje, że Alina jest martwa i zamieniła się w upiora – południcę. Adam, podejrzewając o morderstwo Celinę, pchnie ją sztyletem – martwa Celina zmieni się w północnicę. Dzięki pomocy Geralta dusze sióstr będą mogły odejść w pokoju.

Zebrani dowiedzieli się też m.in., że fani literatury mogą kupić w sieci koszulki czy torby z podobizną Juliusza Słowackiego otulonego ciepłym pledem zatytułowane „Kołdrian”.

Co ciekawe, z Narodowym Czytaniem na grodzisku zbiegła się wycieczka zerówki z Przedszkola nr 31 w Poznaniu. Gdy w namiocie miłośnicy literatury czytali „Balladynę”, przedszkolaki wraz z rodzicami zwiedzały wystawy muzealne oraz bawiły się u boku rekonstruktorów, ucząc się strzelać z łuku oraz lepić z gliny

– Ponieważ z powodu pandemii nie udało się zorganizować zakończenia roku szkolnego, pani dyrektorka i pani wychowawczyni wymyśliły, że póki jest taka możliwość i wszystko nie jest zamknięte, możemy się spotkać na fajnej wycieczce, żeby dzieci mogły pożegnać się ze sobą i z nauczycielką – opowiada Marta Zielonacka, mama Jasia. – Jest super, naprawdę! Panowie i panie opowiadają nam o szczegółach, jak wyglądało życie w dawnych czasach. Polecamy wszystkim i uważamy, że to miejsce jest zbyt mało rozreklamowane!

Thumb anna tess go%c5%82embiowska fot idzikowski 1

Anna Tess Gołębiowska

20:15 06-09-2020