<< Lipiec 2010 >>
  Po. Wt. Ś. Cz. Pi. So. Ni.
>  28  29  30 1 2 3 4
> 5 6 7 8 9 10 11
> 12 13 14 15 16 17 18
> 19 20 21 22 23 24 25
> 26 27 28 29 30 31  1

Przełożona niedziela. Piłka siatkowa - liga rekreacyjna

Runda play-off to święto każdych rozgrywek. W niej ważą się losy zespołów. Część siatkarskiej rekreacji nie przyjmuje jednak tej prawdy do wiadomości.
W minioną niedzielę na parkiecie hali przy Kosynierów miało walczyć osiemnaście zespołów. Dla większości miały to być przedostatnie pojedynki w pięciomiesięcznej lidze. Niestety, aż osiem drużyn nie wybiegło na boisko.

W jednym przypadku (Kreatorzy 2010) zespół oddał mecz walkowerem. W trzech innych spotkania przełożono. Nie popisali się organizatorzy, którzy o zaistniałej sytuacji nie poinformowali wszystkich zainteresowanych. – Cztery ekipy dogadały się, by zmienić termin meczów – tłumaczy Andrzej Bandosz, jeden z animatorów zabawy. – Było już jednak za późno, by poinformować kibiców poprzez prasę. Małe nieporozumienie wynikło z meczem Mały ViP – Ratusz. Kapitan Małego ViP-a przekonywał mnie, że sprawę zmiany terminu uzgodnił z rywalem, a tymczasem zawodnicy Ratusza stawili się w hali.
W rozegranych meczach nie było szczególnej walki. Zwyciężali faworyci. Suchy wynik mógłby sugerować, że na poważnie grano w pojedynku Squad – Klimosz. Nic z tych rzeczy. Squad wygrał dwa pierwsze sety, a w kolejnych dwóch sprawiał wrażenie, jakby zależało mu na jak najdłuższym pobycie na boisku. Oddał bez walki dwie partie, by sprawę awansu rozstrzygnąć dopiero w tajbreku.
Swój mecz przegrał Orlik. Miłosławianie nie mieli już za sobą, jak kilka tygodni wcześniej, licznej grupy kibiców. Eksperymentowali też ze składem i, mimo oporu w dwóch ostatnich partiach, przegrali do zera z Boną Tarnovia.
Do meczu z Kopernikiem Słupca Koszary wystąpiły z Przemysławem Augustyniakiem na rozegraniu. I choć nietypowe to rozwiązanie, to święciło triumfy. Przyjęcie trzymał Jacek Urbaniak, a Maciej Mielcarek punktował ze środka siatki. Słupczanie w trzecim i czwartym secie nie potrafili nawiązać żadnej walki.
Drugim po Koszarach zespołem, który awansował do finału I ligi, okazał się VC Shrek. Drużyna Andrzeja Maciejaka nie miała żadnych problemów z pokonaniem rezerw TKKF-u. „Krzewiący kulturę fizyczną” bardziej koncentrowali się na konwersacjach ze sobą i sędzią, niż na grze. Na domiar złego na spotkanie spóźnił się Przemysław Motyl. Nierozgrzany, nie potrafił już tak razić zagrywką, jak miało to miejsce w poprzednich meczach.
Wyniki zamieszczamy w szufladzie "siatkówka/tabele rekreacyjne".

 

     

 
Opublikował: Leszek Nowacki , 2010.03.11   |  Oceny  

 

 

Komentarze
Użytkownik Monday, 15.Mar 2010, 15:04 napisał Misiek
No i półfinały za nami! Muszę przyznać, że liga rekreacyjna znów pełna jest niespodzianek w tym roku!!!
Użytkownik Monday, 15.Mar 2010, 14:10 napisał ryszard19 from wrzesnia
jak oddali mecz walkowerem to wywalic na stałe tych kreatorów z bożej łaski

Nie możesz komentować!