Jedni się pna, drudzy spadająWrzesiński ogólniak wielkim przegranym.Tak przynajmniej wynika z tegorocznego rankingu szkół ponadgimnazjalnych „Rzeczpospolitej” i „Perspektyw”. Na liście znalazło się 428 placówek z całego kraju. Liceum przy ul. Witkowskiej nie zostało nawet sklasyfikowane! Dla dyrekcji (ale nie tylko) jest to wyraźny policzek i sygnał, że trzeba się zastanowić, co jest nie tak...– Mamy świadomość, że czeka nas dużo pracy, aby w przyszłości znaleźć się na przyzwoitym miejscu – mówi Bogna Skoraszewska, dyrektor „Sienkiewicza”.
Przypomnijmy, że w 2009 roku LO znalazło się na bardzo odległej 335. pozycji w kraju i 20. w województwie, a w 2008 – odpowiednio – na 158. i 11. Honor powiatu w opublikowanym rankingu uratował Zespół Szkół Politechnicznych. Placówkę umieszczono na bardzo wysokim 15. miejscu w województwie, a 179. w skali kraju (rok temu było to miejsca 12. i 229.). – Mam wielką satysfakcję, że kieruję szkołą, w której są wspaniali, uzdolnieni uczniowie, że pracują z nimi znakomici nauczyciele, którzy pomagają im rozwijać talenty – mówi dyrektor ZSP Bogdan Nowak. W rankingu znalazło się jeszcze miejsce dla Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących (280. lokata w kraju i 25. w województwie). – Nie miejsce szkoły jest tutaj ważne, tylko osiągnięcia uczniów, którzy, zostając laureatami olimpiad, czyli plasując się w ścisłej czołówce krajowej, uzyskują indeksy na wyższe uczelnie – mówi Włodzimierz Wawrzyniak, dyrektor ZSTiO. W jaki sposób wybrano najlepsze szkoły? W rankingu wzięto pod uwagę wyniki z 35 olimpiad przedmiotowych i zawodowych. Decydujący był tu wskaźnik określający liczbę laureatów i finalistów olimpiad w stosunku do ogólnej liczby uczniów danej placówki. ZSP miał jednego laureata i siedmiu finalistów, zaś w przypadku ZSTiO było to czterech laureatów i jeden finalista. – Dla mnie ten ranking jest jedną z wielu możliwości oceny pracy nauczycieli z uczniami uzdolnionymi. Trzeba pamiętać, że do techników tacy uczniowie trafiają znacznie rzadziej, niż do liceum ogólnokształcącego – zauważa B. Nowak. – W rankingach zawsze znajdą się jakieś wady i niedociągnięcia, chociażby w tym roku twórcy rankingu zgubili gdzieś dwoje naszych finalistów olimpiady żywnościowej – mówi W. Wawrzyniak. – Ale nie ma się czym przejmować. B. Skoraszewska: – Każdy ranking ma swoje dobre i złe strony. Zawsze jednak cieszy zajęcie w nich wysokiej lokaty. KUL l.rozanski@wrzesnia.info.pl
|
|
|||
|
Nie możesz komentować!




