Parking niezgody w Rudzie Komorskiej4 listopada miał miejsce odbiór techniczny zatoki parkingowej przed Warsztatem Terapii Zajęciowej. Ale jego pomysłodawca, zamiast się cieszyć, kipiał ze złości. – To są pieniądze wyrzucone w błoto! – grzmiał Mieczysław Podlewski, przewodniczący rady miejskiej, mieszkaniec Rudy Komorskiej.
Na liczącym trzynaście miejsc parkingu znalazły się odbojniki – betonowe elementy zabezpieczające przed wjazdem na chodnik. Powodują one, że większe samochody nie mieszczą się na wyznaczonym polu i wystają kilkanaście, a niekiedy nawet kilkadziesiąt centymetrów na drogę. Chcąc wyjechać, kierowcy muszą się zdać na własną intuicję. Nie widzą bowiem aut nadjeżdżających ani z jednej, ani z drugiej strony. – Urzędnicy tego nie dopilnowali - uważa Podlewski. Tymczasem Roman Ejchorszt, podinspektor ds. gminnych inwestycji i remontów utrzymuje, że inwestycja została wykonana zgodnie z obowiązującymi przepisami. – Parking jest bezpieczny i został prawidłowo oznakowany – zapewnia. Więcej jutro w papierowym wydaniu "WW". TOS t.szternel@wrzesnia.info.pl
|
|
|||
|
Nie możesz komentować!





