Kurator uchylił uchwałę radyKompromitacja grona pedagogicznego Gimnazjum nr 2. Bartosz Głowacki może, wzorem byłego premiera, unieść rękę i krzyknąć: „Yes! Yes! Yes!”. Bohater afery, która wybuchła w gimnazjum pod koniec roku szkolnego, będzie miał jednak wzorowe zachowanie. To decyzja Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, który uchylił uchwałę rady pedagogicznej z 18 czerwca. Na jej mocy trzecioklasista miał otrzymać zachowanie naganne.
Powodem tak drastycznego kroku był występek, jakiego się dopuścił. Wykorzystując niedoskonałość systemu informatycznego, sprawdził w e-dzienniku oceny koleżanki z klasy, za którą, łagodnie mówiąc, nie przepadał. Zauważył, że w ciągu dwóch dni uległy one zmianie. Na lepsze. Kopie zrzutów ekranowych opublikował na jednym z serwerów, a ich adres umieścił w opisie GG. Kilka dni później został wezwany na dywanik do dyrektora. Nie kluczył, przyznał się do wszystkiego. Uczennicy rywalizującej o miano prymusa szkoły jednak nie przeprosił. Bo i za co? –Nie znaliśmy jej ocen. Nauczyciele nic nie mówili. Dopiero później okazało się, że ma szóstki z religii, plastyki i wuefu, które rzutowały na jej średnią – stwierdził Tymoteusz Sroka, który w zgodnej opinii uczniów zasłużył na prestiżowy tytuł. Rada pedagogiczna ani myślała puszczać zachowania B. Głowackiego płazem. Na posiedzeniu zwołanym dwa dni przed zakończeniem roku szkolnego obniżyła mu zachowanie z wzorowego na naganne. Mama ucznia odwołała się od tej decyzji. Twierdziła, że uchwała została podjęta niezgodnie ze statutem szkoły. O sprawie powiadomiła kuratorium. Ale, jak się później okazało, nie tylko ona. Dyrektor gimnazjum Stefan Tomczak wstrzymał wykonanie uchwały, bo wiedział, że jest niezgodna z przepisami prawa. O kroku tym, zgodnie z art. 41ustawy o systemie oświaty, zawiadomił organ prowadzący szkołę, czyli gminę, i organ sprawujący nadzór pedagogiczny, czyli kuratorium. –Dyrektor otrzymał informację, że ze względu na skomplikowany charakter sprawy i okres wakacyjny postępowanie zakończy się do 31sierpnia – informuje rzecznik prasowy kuratorium Dorota Śliwińska. Chcąc uchylić uchwałę, kuratorium musiało zasięgnąć opinii organu prowadzącego szkołę, co też zrobiło. –Dyrektor wystąpił do nas w lipcu. Chciał wstrzymać wykonanie dwóch uchwał. Jedna dotyczyła obniżenia zachowania uczniowi, a druga ukończenia przez niego szkoły. Doszedł do wniosku, że nie zostały podjęte w takim trybie, w jakim powinny – mówi Jarosław Malicki, naczelnik Wydziału Oświaty i Sportu w Urzędzie Miasta i Gminy we Wrześni. Nieco później, bo 23 lipca, kuratorium wystąpiło do burmistrza o wydanie opinii w przedmiotowej sprawie. Ten w zarządzeniu odniósł się pozytywnie do zamiaru uchylenia uchwał. Decyzję przyklepał Wielkopolski Kurator Oświaty. Jego rozstrzygnięcie jest ostateczne i niepodważalne. W mocy pozostała więc uchwała rady pedagogicznej z 8 czerwca, kiedy to odbyła się rada klasyfikacyjna. O uchyleniu uchwał dyrektor jest zobowiązany poinformować radę pedagogiczną i rodziców. Nie poniesie w związku z tym żadnych konsekwencji. Kiedy Bartek otrzyma nowe świadectwo? Nie wiadomo. Rozmawialiśmy z nim 2 września. O decyzji kuratorium nie wiedział. Mimo słabszego świadectwa dostał się do LO przy Witkowskiej, na profil matematyczno-fizyczny. Wymiana świadectw da satysfakcję. Ale spieprzonych wakacji nikt mu nie naprawi... Tomasz Szternel
|
|
|||
|
Nie możesz komentować!




