A+ A A-

Zlekceważona epidemia parwowirozy

piątek, 25.11.2016, 06:00

Wolontariusze twierdzą, że przez kilka miesięcy we wrzesińskim schronisku dla zwierząt panowała parwowiroza. Lekarz weterynarii, który opiekuje się zwierzętami uważa zupełnie inaczej. 



Parwowiroza to ostre, zaraźliwe zapalenie jelit, najczęstsza choroba psów na świecie. Wirus atakuje układ trawienny oraz serce psa. Zarażony pies ma krwawą biegunkę, trudności z oddychaniem i w przypadku równoczesnego zaatakowania mięśnia sercowego arytmię serca. 

Na parwowirozę chorują najczęściej młode psy oraz starsze, które nie były szczepione. Właśnie od takiego niezaszczepionego psa, który trafił do wrzesińskiego schroniska 10 miesięcy temu, wszystko się zaczęło. Fafik niestety zmarł.

Potem przypadki zachorowań nasiliły się. Choroba objawiała się w nowych domach psów, już po adopcji zwierząt. W związku z tym wolontariusze schroniska na własną rękę wykonali dezynfekcję. 

Nadzór weterynaryjny nad schroniskiem ma lekarz weterynarii Bogusław Gołębiowski. Mimo przekazanej mu w styczniu informacji, że Fafik zmarł na parwowirozę, lekarz – zdaniem wolontariuszy – upierał się, że w schronisku nie ma wirusa. 

Przyznał to dopiero w wakacje, kiedy wolontariuszka Sandra Nowakowska pojechała do niego z chorym psem i testem w ręku potwierdzającym tę chorobę. – Uważam, że to skandal. Przecież gdyby reakcja była natychmiastowa, nie byłoby kolejnych zachorowań. A tak przez te pół roku wirus się roznosił i zmagaliśmy się z leczeniem psów – mówi wolontariuszka.

Dlaczego weterynarz nie reagował? Czy dalej będzie nadzorował psie przytulisko? Co na wszystko kierownik schroniska Marek Przyjemski? Czy epidemię udało się opanować? O tym wszystkim piszemy w najnowszym wydaniu „WW”. (dot)

Ostatnio zmieniany piątek, 25.11.2016, 11:35

Najczęściej komentowane

najnowsze komentarze

Społeczności

Wydawca portalu

Wiadomości Wrzesińskie oraz Wydawnictwo KROPKA J.W.Śliwczyńscy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz wykorzystywanie materiałów bez zgody, zabronione. Redakcja nie odpowiada za treści publikowane w komentarzach oraz w dyskusjach na forum dokładając jednak wszelkich starań do procesu moderacji tych naruszających netykietę.