A+ A A-

„Enerdowska estetyka”

czwartek, 05.01.2017, 11:47

Nigdy nie sądziłem, że za nią zatęsknię, ale cóż – duch pełza, kędy chce. Zbudowane przed niemal czterdziestu laty „blaszaki” przy ul. Chrobrego od początku miały stanowić bijące serce największego we Wrześni osiedla mieszkaniowego. 

Zgodnie z panującymi wówczas kanonami estetycznymi starano się wytworzyć tzw. rodzinny klimat i – trzeba przyznać – nawet to się udało. Czasy się zmieniły, wzorce estetyczne również. Rzecz w tym, że opisywane miejsce straciło dziś jakąkolwiek urodę, nawet tę słusznie minioną... 

Destrukcja rozpoczęła się przed laty od pożaru jednego z dachów. Teraz poznikały nawet pergole i ławeczki stanowiące skromny element ocieplenia tego miejsca. Pozostało nadgryzione zębem czasu pustkowie, odstręczające betonową brzydotą i pospolitym zaniedbaniem. 

Ktoś powie, że dziś takie miejsca to przeżytek godny zaorania. Nieprawda. Na podparyskich osiedlach, wcale nie imigranckich gettach, podobne miejsca tętnią życiem. U nas także, więc dlaczego rodzą wrażenie zbędnych i porzuconych? Boję się, że za chwilę tak samo poczują się przebywający tu ludzie... 

Mirosław Jadryszak

polonista Zespołu Szkół Politechnicznych we Wrześni

Społeczności

Wydawca portalu

Wiadomości Wrzesińskie oraz Wydawnictwo KROPKA J.W.Śliwczyńscy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz wykorzystywanie materiałów bez zgody, zabronione. Redakcja nie odpowiada za treści publikowane w komentarzach oraz w dyskusjach na forum dokładając jednak wszelkich starań do procesu moderacji tych naruszających netykietę.