A+ A A-

Błędne koło

czwartek, 05.01.2017, 11:46

Bliskie są mi sprawy zwierząt, więc śledzę, co ukazuje się na ich temat. Na skutek tych obserwacji nachodzą mnie smutne refleksje. Obrońcy zwierząt rokrocznie przechodzą ten sam cykl nawoływań: zimą zadbać o zwierzęta, bo marzną tak samo jak ludzie. Przed Wigilią – nie kupować zwierząt na prezenty. Przed Sylwestrem – nie strzelać, bo zwierzęta się płoszą. 

Po Sylwestrze – szukanie zwierząt zaginionych z powodu wystrzałów lub szukanie właścicieli zwierząt znalezionych. Na wiosnę – nie rozmnażać. Latem – nie zostawiać zwierząt w zamkniętych autach i nie wyrzucać do lasu przed wakacjami, zostawiać wodę do picia. Jesienią – uważać na jeże zakopane w liściach i nie palić traw. 

Co jakiś czas afera z pseudohodowlą, zwierzętami zabiedzonymi, tragicznymi interwencjami. Codzienność szukania domów adopcyjnych. Zbierania pieniędzy na karmę. I tak w kółko. 

Nic te akcje i kampanie nie dają, trzeba je powtarzać co roku, ludzie postępują tak, jak postępowali. Zwierzęta marzną, giną z głodu, są zadręczane i zabijane. 

A my świętujemy. Czy my jako gatunek się kiedyś opamiętamy? 

Hanna Mamzer

socjolog, prezes stowarzyszenia Czyta Nekla

Społeczności

Wydawca portalu

Wiadomości Wrzesińskie oraz Wydawnictwo KROPKA J.W.Śliwczyńscy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz wykorzystywanie materiałów bez zgody, zabronione. Redakcja nie odpowiada za treści publikowane w komentarzach oraz w dyskusjach na forum dokładając jednak wszelkich starań do procesu moderacji tych naruszających netykietę.