A+ A A-

Stylowy popis odmłodzonej Lutni (galeria)

niedziela, 20.03.2016, 10:00

Ozdobne opaski, długie rękawiczki, cygaretki, wachlarze, boa z piór, naszyjniki z pereł, a przede wszystkim muzyka, śpiew i taniec złożyły się na niepowtarzalny klimat koncertu w stylu lat 20. i 30.



Lutnia z nowym dyrektorem zmieniła się nie do poznania! Niecałe dwa miesiące wystarczyły, by najstarszy wrzesiński chór przeistoczył się w najmłodszy duchem miejski zespół.

Sobotni koncert we Wrzesińskim Ośrodku Kultury był pierwszym, od kiedy batutę w Lutni po Władysławie Dłoniaku przejął Przemysław Piechocki. 

Organista lokalnej parafii św. Jadwigi i dyrygent Chóru pod Opieką Św. Cecylii ze Środy Wlkp., dowiódł, że w kolejnej roli nie zabraknie mu zapału i pomysłów. 

Koncert pt. "Lata 20-te, lata 30-te" oczarował komplet publiczności na kilku poziomach. Podobać się mogło wiele: zarówno bogata scenografia i gra świateł, chórzyści w kostiumach z epoki, instrumentalna muzyka na żywo czy wreszcie taniec towarzyski w gościnnym wykonaniu podopiecznych Ryszarda Zjeżdżałki.

Najbardziej jednak przypadły widzom do gustu największe przeboje z międzywojnia, takie jak "Ada, to nie wypada", "Umówiłem się z nią na dziewiątą", "Panna Andzia ma wychodne" czy "Seksapil, to nasza broń kobieca". Sporą część z nich brawurowo wykonała młoda wokalistka Natalia Pajszczyk.

Występ zakończył się gromkimi brawami, bisem oraz zapowiedzią kolejnego tematycznego koncertu Lutni, tym razem w amfiteatrze. Więcej o obu wydarzeniach będzie można przeczytać w najbliższym wydaniu "WW". (dai)

 

Najczęściej komentowane

najnowsze komentarze

Społeczności

Wydawca portalu

Wiadomości Wrzesińskie oraz Wydawnictwo KROPKA J.W.Śliwczyńscy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz wykorzystywanie materiałów bez zgody, zabronione. Redakcja nie odpowiada za treści publikowane w komentarzach oraz w dyskusjach na forum dokładając jednak wszelkich starań do procesu moderacji tych naruszających netykietę.