A+ A A-

Listopadowy triumf poety z Wrześni

poniedziałek, 28.11.2016, 13:02

Listopad był niezwykle owocnym miesiącem dla Michała Witolda Gajdy. Poeta z Wrześni  otrzymał niedawno dwie znaczące nagrody literackie.



16 listopada wrześnianin odebrał główną nagrodę XII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Czarno na Białym”. Konkurs  jest częścią Festiwalu Puls Literatury organizowanego corocznie przez łódzkie środowisko artystyczne skupione wokół Domu Literatury.  - Miałem przyjemność sięgnąć po główną nagrodę w rzeczonym konkursie, a satysfakcja tym większa, że wzięło w nim udział 187 autorów z całej Polski. Drugie miejsce zajął mój dobry znajomy, p. Tadeusz Knyziak z Warszawy, a trzecie p. Marcin Lewiński. Jury konkursu też było nader zacne Konrad Tatarowski, profesor literaturoznawca z Uniwersytetu Łódzkiego, Maria Duszka, znana poetka, pisarka, animatorka kultury i krytyk literacki oraz Marek Czuku, znany łódzki poeta i krytyk oraz pisarz – opowiada wrześnianin.
Tydzień później, 25 listopada do rąk Michała Gajdy trafiła kolejna nagroda, tym razem z XXVIII Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Władysława Broniewskiego "O Liść Dębu" organizowanego w Płocku.  - Jury w składzie: Bohdan Urbankowski, Waldemar Smaszcz, Maciej Woźniak oraz Joanna Banasiak, mieli ciężki "zgryz". Wobec całkowitej niezgodności panującej wśród jurorów, komu przydzielić nagrodę główną, postanowiono wcale jej nie przyznawać, podobnie jak trzeciej i (jak król Salomon) wyłoniono trzy równorzędne drugie miejsca – relacjonuje poeta.
Drugą nagrodę otrzymali: Jan P. Grabowski z Gdańska, Maciej Kotłowski  z Wejherowa i Michał Witold Gajda  z Wrześni.
- Bardzo mnie to cieszy, bo "Liść Dębu" to liczący się konkurs poetycki na "krajowym podwórku” - podkreśla wrześnianin.
Konkurencja była duża, bo na konkurs wpłynęło aż 236 zestawów wierszy.
Poniżej nagrodzone wiersze Michała Gajdy. (jog)
   
Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Czarno na białym”
portret na ostrzu noża

trzymałeś nóż na chlebie gdy w zwierciadle ostrza

zobaczyłeś przelotny zarys własnej twarzy

wydłużonej i białej którą tyle razy

oglądałeś a teraz wydała się obca

 

zabłysnął nikły promień wychłodzonej stali

obojętnej na wszystko beznamiętnie czystej

kiedy w parku za oknem zimno i bezlistnie

a czas mierzony deszczem przesuwał się dalej

 

krótko trwała ta chwila i dziwaczny refleks

na kawałku metalu w świetle października

nagle przepadł bez śladu jak tonący Ikar

więc wbiłeś nóż w bochenek by wiedzieć że jesteś


Ogólnopolski Konkurs Poetycki im. Władysława Broniewskiego „O liść dębu”
Czytanie sonetów Michała Anioła

Gdy za dniem odchodzącym cień drzew się wychylił,
z tomu wierszy wyfrunął duszek pięćsetletni.
Jeden z tych, który siedział w łepku srebrnej szpili,
spinającej fryzurę księżniczki Lukrecji.

Rozplątały się włosy sierpniowych pajęczyn,
blask na chmurach wyrzeźbił kształty bladej Wenus.
W górze sokół kołował, jak wierny do śmierci
uskrzydlony kochanek, w wiecznym niespełnieniu.

Niskie słońce przydało sfumato i złota
przaśnej kupie nawozu za starą stodołą.
Nic już nie jest zwyczajne. Odkąd czar tu dotarł,
niebo stało się freskiem, Duchem Świętym gołąb.

Dźwięczne słowa wnikały w topolowy portyk,
wśród ciszy pełnej chłodu i mgłą opadały,
kiedy czerwień płynęła ponad horyzontem
przez ścierniska, by rozlać się po świecie całym.

Póki jasno, przeczytaj jeszcze jeden sonet,
księżycowi, bo zaczął zaglądać przez ramię.
On też wierzy, że wiersze mogą natchnąć dłonie
i ożywić zaklęciem nawet zimny kamień.
 

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28.11.2016, 22:02

Najczęściej komentowane

najnowsze komentarze

Społeczności

Wydawca portalu

Wiadomości Wrzesińskie oraz Wydawnictwo KROPKA J.W.Śliwczyńscy. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie oraz wykorzystywanie materiałów bez zgody, zabronione. Redakcja nie odpowiada za treści publikowane w komentarzach oraz w dyskusjach na forum dokładając jednak wszelkich starań do procesu moderacji tych naruszających netykietę.