Zwycięzców się nie sądzi. Victoria utrzymuje fotel lidera IV ligi

W pojedynku Victorii z Kotwicą Kórnik bardzo pozytywnie swoją grą zaskoczyli goście. Faworyzowani wrześnianie zwycięstwo wywalczyli rzutem na taśmę będąc momentami w sporych opałach.

piłka nożna 17:18 09-11-20190 3
Pomimo niesprzyjającej pogody mecz Victorii z Kotwicą zdecydowała się obejrzeć całkiem spora grupa kibiców

Sobotni mecz toczony był w bardzo trudnych warunkach. Momentami padał deszcz, pomimo tego, że spotkanie rozpoczęło się już o godzinie 14.00 na boisku przez cały czas było szaro i ciemno.

Tobiasz Nowicki był ostoją w bramce wrześnian

W pierwszej części gry znacznie lepiej od wrześnian prezentowali się goście. Gracze Kotwicy lepiej rozgrywali piłkę, szybciej poruszali się po boisku, stworzyli więcej sytuacji strzeleckich. Bohaterem w szeregach wrześnian był bramkarz Tobiasz Nowicki, który podczas całego spotkania kilka razy ratował swój zespół przed utratą gola. Przyjezdni szansę na otwarcie wyniku mieli już w 2. min. Po dośrodkowaniu piłki pod bramkę Victorii gracz Kotwicy przestrzelił uderzając futbolówkę z bliska głową. 10. min później T. Nowicki obronił piłkę uderzoną przez zawodnika Kotwicy z ostrego kąta z bliska. 

Groźną kontuzją odniesioną już w 21. min swój występ okupił Jacek Kopaniarz

Po upływie 20. min gry lepszy fragment gry odnotowali wrześnianie. Przyniosło to obronioną przez golkipera gości piłkę po strzale Macieja Szczublewskiego z 16. metrów, niecelny strzał Mikołaja Panowicza głową z bliska i trafienie w 35. min w słupek po uderzeniu piłki z obrębu pola karnego przez Szymona Krawczyńskiego. W 40. min po uderzeniu futbolówki z linii pola karnego przez gracza Kotwicy wrześnian przed stratą gola uratował T. Nowicki. 2. min później bramkarz Victorii ponownie popisał się znakomitą obroną na linii bramkowej.

Kotwica również straciła jednego zawodnika z powodu kontuzji

Przez kilka pierwszych minut po przerwie wydawało się, że gracze Kotwicy zaczynają nieco opadać z sił. W 49. min bliski trafienia do bramki gości po uderzeniu piłki z rzutu wolnego był Wiktor Kacprzak. Szybko jednak okazało się, że przyjezdni złapali jakby drugi oddech i są nadal bardzo groźni. W 62. min po dośrodkowaniu w pole karne i uderzeniu piłki głową przez zawodnika Kotwicy futbolówka przeszła wzdłuż bramki Victorii. 5. min później bardzo składna kontra gości zakończyła się uderzeniem piłki głową z 10. metrów, po którym futbolówka trafiła w poprzeczkę bramki wrześnian. W 81. min szansę bramkową mieli z kolei wrześnianie. Piłka po strzale Kacprzaka wybita została jednak przez obrońcę gości na rzut rożny. W 85. min akcję na wagę meczu mieli przyjezdni. T. Nowicki obronił jednak w sytuacji sam na sam. 

Mikołaj Panowicz zdobył jedynego gola w meczu

Gol stanowiący o końcowym zwycięstwie Victorii padł w 88. min. Ponad 30. metrowym rajdem z piłką zakończonym dośrodkowaniem w pole karne popisał się Adrian Majewski. Do siatki gości futbolówkę skierował Panowicz uderzając ją z 5. metrów głową.

Victoria Września zagrała w składzie: T. Nowicki – Oczkowski, M. Majewski, Marzyński, A. Majewski – Kacprzak, Krawczyński, Chopcia (90. Kruszyński), Kopaniarz (21. Lisiecki) – Szczublewski – Panowicz

IV liga, Victoria Września – Kotwica Kórnik 1:0 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

17:18 09-11-2019