Żegnaj, Wiesiu....

Jednym z moich młodzieńczych idoli był Wiechu Szpilka.

Moim zdaniem 12:29 29-03-20191 1

Byłem wtedy w liceum, a na stadionie miejskim odbywały się doroczne lekkoatletyczne mistrzostwa powiatu. Ja pchałem kulę i przeważnie zajmowałem trzecie miejsca, bo dwa pierwsze były niejako zarezerwowane dla reprezentantów Państwowego Technikum Weterynaryjnego, czyli dzisiejszego ZSTiO.

PTW bowiem w tamtym czasie, za sprawą Adama Kaczora i Eugeniusza Paterki, było po prostu szkołą mistrzostwa sportowego, chociaż oficjalnie tego się nie mówiło. Obaj panowie jeździli po Wielkopolsce – i dalej – na mistrzostwa podstawówek i wyłapywali najzdolniejszych, proponując atrakcyjny fach technika weterynarii, szkołę z internatem, no i treningi na najwyższym poziomie.

Nie wiem, jak Wiechu trafił do tej szkoły, ale podczas wspomnianych na wstępie zawodów na stadionie zobaczyłem go po raz pierwszy, skoczył wtedy w dal 7,60 m. Potem pobiegł jeszcze na ostatniej prostej sztafety 4 x 100 m. Nigdy później nie widziałem na żywo człowieka biegnącego tak szybko. To było magiczne. Żegnaj, Wiesiu...

Waldemar Śliwczyński

redaktor naczelny „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:29 29-03-2019