„Zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób co możesz”

W stawie w Stępocinie udusiły się ryby. Napisano o nich: „Szacuje się, że w stawie znajdowało się ponad 200 kg ryb”. W maju w gigantycznej chlewni w Obornikach spaliło się żywcem 4500 świń – napisano: „Ofiar nie było”.

Moim zdaniem 6 dni temu 2

Nawet ksiądz Adam Boniecki pisze w swoim zbiorze felietonów, zatytułowanym „Połączenie odebrane”: „Prześladuje mnie też myśl straszliwa o tym, jak to będzie, jeśli na tamtym świecie będę musiał spojrzeć w oczy moim mniejszym braciom, których zjadłem. Przez życie mogło się tego uzbierać trzy, a nawet cztery tony”.

My, ludzie, przeliczamy inne życia na wagę – jak w przypadku szacowania liczby uduszonych ryb – albo mówimy, że nie było ofiar pożaru, mimo że spaliło się kilka tysięcy zwierząt, które nie mogły z chlewni uciec, bo przecież te fabryki mięsa tak są właśnie konstruowane, żeby zwierzęta stamtąd nie uciekały.

Ludzkie myślenie o świecie dookoła nas zmienia się bardzo powoli. I chociaż zaczynamy dostrzegać, że bez tego otoczenia nie będziemy mogli żyć, nadal traktujemy je jako coś, co możemy bezkarnie eksploatować. Czas na zmiany. „Zaraz dzień, jeszcze jeden, zrób co możesz”.

Hanna Mamzer

prezes stowarzyszenia Czysta Nekla

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

6 dni temu 2