Zanosiło się na niespodziankę. Skończyło się niestety jak zawsze

W pierwszej połowie pojedynku z GKS Żerków piłkarze Orlika swoją dobrą grą zaskoczyli przeciwników. W drugiej części meczu miłosławianie opadli z sił tracąc trzy gole.

piłka nożna 18:28 10-11-20190 0

Odrobina skuteczności do przerwy pozwoliłaby piłkarzom Orlika realnie myśleć o zdobyciu pierwszych ligowych punktów. Miłosławianie nie potrafili jednak zdobyć gola w stuprocentowych sytuacjach strzeleckich. W pierwszych minutach pojedynku z GKS Żerków wynik dwukrotnie powinien otworzyć Damian Szwat. Dwukrotnie nie potrafił jednak umieścić piłki w bramce gości po uderzeniach jej głową z bliska. W 16. min Szwat w znakomity sposób ograł obrońców Żerkowa, ale uderzając futbolówkę z 12. metrów posłał ją prosto w bramkarza. W 42. min miłosławianie ponownie powinni zaliczyć celne trafienie. Po dograniu Szwata od linii końcowej Łukasz Nowak uderzając futbolówkę z 10. metrów trafił nią w bramkarza.

Już pierwsza akcja gości po przerwie pokazała, że z piłkarzami Orlika zaczyna się coś źle dziać. Strzegący miłosławskiej bramki Bartosz Pera zmuszony był bronić w sytuacji sam na sam. W 49. min przyjezdni objęli prowadzenie po wykorzystaniu rzutu karnego przyznanego po faulu Andrzeja Jeżykiewicza. Gracz Orlika powinien się w tej sytuacji zdecydowanie lepiej zachować. Próbując odrobić straty miłosławianie cały czas zmuszeni byli atakować. Przyjezdni zaczęli to wykorzystywać wyprowadzając groźne kontry. W 60. min Pera ponownie wygrał pojedynek sam na sam z zawodnikiem Żerkowa. Odpowiedzią miłosławian na to była obroniona przez bramkarza piłka po strzale Szwata z rzutu wolnego i Karola Kaźmierczaka z 20. metrów. W 67. min gracze Orlika przeprowadzili akcję, która powinna przynieść im remis. Najpierw bramkarz przyjezdnych jakimś cudem obronił piłkę w sytuacji sam na sam z Nowakiem, a odbitej piłki w pustej bramce nie udało się umieścić nadbiegającemu Patrykowi Urbaniakowi. Po kontrze przeprowadzonej w 75. min goście wyszli na prowadzenie 2:0. Trzy minuty później po umieszczeniu piłki w pustej bramce przyjezdni ustalili wynik meczu na 3:0. W ostatniej minucie spotkania honorowe trafienie dla Orlika miał szansę zaliczyć Nowak, ale nie dał rady celnie uderzyć futbolówki z 7. metrów.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Soboczyński, Kolecki, Trawiński, Kaźmierczak – Jeżykiewicz (55. Urbaniak) - Szwat, Ptasznik, Walkowiak, Nowak – Grajek

Klasa okręgowa, Orlik Miłosław – GKS Żerków 0:3 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

18:28 10-11-2019