Zakręt śmierci w Kołaczkowie ciągle straszy. Kolejne kolizje i zniszczenia

Pechowe niedzielne popołudnie na tzw. zakręcie śmierci w Kołaczkowie. Co najmniej dwie kolizje spowodowane nadmierną prędkością i śliską jezdnią.

na sygnale 15:57 13-05-20191 11

Zakręt śmierci, to popularne określenie ostrego zakrętu drogi wojewódzkiej nr 422, bramy wjazdowej do Kołaczkowa. Mija 30. rocznica od tragicznego wypadku, w którym zginęło tutaj komunijne dziecko. Zresztą była to niejedyna śmierć w tym miejscu. Co roku dochodzi tutaj do kilku kolizji. 12 maja popadał deszcz i zakręt śmierć kolejny raz zbierał żniwo ok. godz. 17.30.

Zakręt przy ul. Wrzesińskiej jest bardzo niebezpieczny

46-letni mieszkaniec gminy Kołaczkowie kierujący Volkswagenem jadąc w kierunku Wrześni nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i stracił panowanie nad pojazdem. Następnie wjechał na prawe pobocze, gdzie doprowadził do uszkodzenia bariery odgradzającej chodnik, następnie wpadł na teren posesji przy ul. Wrzesińskiej. Pojazd uszkodził żywopłot oraz obramowanie okna budynku. Na miejscu pojawiła się policja i ukarała sprawcę 300 zł mandatem.

Brama Kołaczkowa

Chwilę później. 33-letni mieszkaniec gminy Pyzdry kierujący samochodem ford fusion nie dostosował prędkość do warunków jazdy. Z tego powodu na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do uszkodzenia bariery odgradzającej chodnik. Sprawca kolizji otrzymał 300 zł mandatu.

Ankieta

Co należałoby zrobić z zakrętem śmierci w Kołaczkowie?

wyprofilować
zbudować solidniejsze balustrady
zamontować światła zwalniające
wzmóc kontrole policyjne
postawić fotoradar

Jak ustaliliśmy zdarzeń drogowych w niedzielę w tym miejscu było więcej, ale nie wszyscy czekali na przyjazd policji.

Thumb ww biernat

Filip Biernat

15:57 13-05-2019