Z uśmiechem pod wiatr. Za nami kolejna edycja Rodzinnego Rajdu Rowerowego we Wrześni

Ponad 6 tysięcy rowerzystów stawiło się na starcie 22. Rodzinnego Rajdu Rowerowego. Humory dopisały, choć warunki były niełatwe.

społeczeństwo 16:20 03-05-20195 11

Przez całą drogą uczestnicy musieli zmagać się z chłodnym, silnym wiatrem. Na pocieszenie pięknie świeciło im słońce.

Rowerzyści wyruszyli z ul. Armii Poznań. Następnie przez Osiedle Sokołowskie wjechali na tzw. lucynówkę. Przejechali przez Ostrowo Szlacheckie, Gulczewo i Marzenin. Stamtąd drogą Września – Czerniejewo dotarli na metę, która usytuowana była na boisku szkoły w Nowym Folwarku.

- Było ciężko, ale cieszymy się, że nie padało - mówili rowerzyści.

Z 20-kilometrową trasą poradzili sobie zarówno seniorzy, jak i kilkulatki na małych rowerkach.

Na mecie każdy otrzymał zupę, wodę oraz pamiątkowy upominek, czyli tegoroczną koszulkę promującą Wrześnię.

Dla rowerzystów zorganizowano też pełen atrakcji piknik. Były trampoliny, karuzela, ogromny dmuchany tor przeszkód dla dzieci oraz pokazy akrobacji – na rowerze i na linie zawieszonej wysoko nad boiskiem szkolnym. Odważni mogli skoczyć w specjalnej uprzęży z wysięgnika o wysokości ponad 50 metrów.

Największy rajd rowerowy w powiecie jak co roku wspaniale zintegrował wrześnian. Niektórzy zmobilizowali się, żeby po dłuższej przerwie wybrać się na rowerową wycieczkę za miasto.

- Kiedyś jeździliśmy więcej i było fajniej. A teraz to tylko wozimy się po mieście. Nie było łatwo rozruszać się i przejechać całą trasę, ale daliśmy radę - śmiała się pani Maria Wysocka, która na rajd wybrała się z mężem.

Ankieta

Jak oceniam 22. Rodzinny Rajd Rowerowy?

Rodzinny Rajd Rowerowy to nie tylko rozrywka, ale też promocja szczytnych idei. Tegoroczny peleton prowadziła grupa w niebieskich koszulkach. W jej skład weszli ludzie po przeszczepach oraz lekarze transplantolodzy. W niebieskiej drużynie jechali m.in. profesor Marek Jemielity, kardiochirurg z Poznania oraz Jan Stępniak, wrzesiński sportowiec, który żyje dzięki przeszczepionej nerce.

Na mecie można było porozmawiać z osobami, które zyskały drugie życie dzięki transplantacjom. Fachową wiedzą dzielili się także z wszystkimi chętnymi lekarze.

Uczestnicy mogli się także zarejestrować w bazie dawców szpiku.

Więcej o akcjach, a także o wrażeniach uczestników rajdu w najbliższym wydaniu „WW".

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

16:20 03-05-2019