Wrześnianie przegrali z niewygodnym rywalem. Do domu wiozą jeden punkt

APP Krsipol przegrał po tajbreku wyjazdowy mecz z KPS Siedlce. Sobotnia porażka była trzecią kolejną w konfrontacji z ekipą z Mazowsza.

siatkówka 20 dni temu 0

Tydzień temu mecz pomarańczowych z Suwałkami podglądał na żywo siedlecki trener Witold Chwastyniak. Okazało się, że notatki z Wrześni dały mu spory materiał do przemyśleń, a w konsekwencji dwa meczowe punkty.

Pojedynek niósł kilka smaczków. Do Siedlec z Wrześni przenieśli się Bartosz Zrajkowski i Karol Szczygielski, a i sam Chwastyniak był swego czasu naszym siatkarzem. Po drugiej stronie siatki grał Mateusz Jasiński, który do ekipy pomarańczowych trafił właśnie z Siedlec. Cała ta grupa odcisnęła na meczu sporę piętno.

W pierwszy set lepiej weszli gospodarze. Po asie Karola Szczygielskiego siedlczanie prowadzili 5:3, a gdy błąd odbioru popełnił Michał Wroniecki, nasza strata sięgnęła czterech oczek. Na jedną piłkę (14:15) zbliżyliśmy się po krótkiej z kontry Jędrzeja Maćkowiaka. 

Blok Kaźmierczaka dał nam wyrównanie, a prowadzenie 23:22 objęliśmy po bloku Marcina Iglewskiego na Jakubie Urbanowiczu. Niestety, w następnej akcji Iglewski trafił w antenkę i to gospodarze pierwsi otrzymali setbola. Ostatecznie, po autowym ataku z pajpa Mateusza Jasińskiego, za trzecią próbą wykorzystali szansę.

Drugą partię rozpoczęliśmy z Patrykiem Napiórkowskim w ataku. Rozpoczęliśmy ją też od trzypunktowej straty do rywala (2:5) i czasem na żądanie Mariana Kardasa. Po asie Maćkowiaka i kontrze z pierwszej strefy Napiórkowskiego wyszliśmy na prowadzenie (9:8). 

Przez długi okres gra toczyła się punkt za punkt. Za sprawą punktowej zagrywki Jasińskiego to my w końcówce wyszliśmy na dwie piłki przewagi. Kolejne oczko w kontrze załatwił nam Dobosz, dwa ofiarowali siedlczanie po błędach własnych (23:18). Dobosz też zakończył partię.

W trzeciej odsłonie, po punktowej zagrywce Zrajkowskiego, gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie (9:6). Wrześnianie szybko wyrównali po chytrym schowaniu rąk w bloku przez Napiórkowskiego. Ten sam zawodnik wyprowadził nas na pierwsze prowadzenie (14:13), ale na zagrywkę wszedł Karol Urbanowicz i pięć kolejnych piłki wywalczyli siedlczanie. Trener Kardas chciał ratować się czasem, ale niewiele z tego wyszło.

Cztery pierwsze piłki w secie czwartym wywalczyli gospodarze, choć przy każdej pomarańczowi ułatwiali im sprawę. Przy 3:8 trener Kardas zmuszony był brać swoją drugą już przerwę. Początkowo odrabianie strat przychodziło wrześnianom z wielkim mozołem. Potrafiliśmy zbliżyć się na dwa oczka (15:17). 

Końcówka była jednak piorunująca. Za dziewiątego metra nękał siedlczan Maćkowiak, piłki blokowali Wojciech Kaźmierczak z Krzysztofem Antosikiem. Ten drugi też popisał się niecodzienną wystawą leżąc na parkiecie, a sytuacyjną piłkę skończył Jasiński. Mateusz dostąpił też zaszczytu zakończenia seta.

W tajbreku szybko zatrzymany został Napiórkowski, a gdy rywale podbili atak Antosika i skończyli kontrę, sytuacja dla nas stałą się niewesoła. Niestety, straty punktowe potrafiliśmy odrabiać jedynie w  setach parzystych, a piąty takim nie jest…

MVP został wybrany Jakub Urbanowicz.

I liga, KPS Siedlce – APP Krispol 3:2 (25, -21, 20, -23, 7)

I set: 4:3, 8:6, 12:9, 16:14, 20:17, 25:27

II set: 4:2, 8:6, 12:11, 16:15, 18:20, 21:25

III set: 4:3, 8:6, 12:10, 16:14, 20:16, 25:20

IV set: 4:0, 8:3, 12:7, 16:11, 20:17, 23:25

V set: 3:2, 6:4, 9:5, 12:6, 15:7

APP Krispol: Iglewski, Antosik, Jasiński, Dobosz, Maćkowiak, Kaźmierczak i Wroniecki (libero) oraz Napiórkowski, Pachocki, Pasiński, Brzóstowicz

Więcej o meczu, głównie w ujęciu statystycznym, napiszemy w piątkowym wydaniu „WW”. Tam też zamieścimy oceny za grę naszych siatkarzy i przeczytamy co o meczu sądził Marcin Iglewski.

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

20 dni temu 0