Września poniżana porównaniami do Gniezna? Burza po słowach radnego

Wrześni nie można porównywać z Gnieznem, a osoby, które to robią, poniżają nasze miasto. Tak twierdzi wiceprzewodniczący rady miejskiej Maciej Baranowski (Koalicja Obywatelska).

samorząd 09:05 06-07-201915 32

Wszystko zaczęło się od tego, że Damian Staniszewski (Projekt Września) podczas ostatniej sesji ratusza zasygnalizował wprowadzenie we Wrześni stypendiów kulturalnych. Radny wskazał, że przyznaje się takie w Gnieźnie. Ta wypowiedź nie spodobała się Baranowskiemu, który mylnie przypisał ją Kornelowi Tomczakowi (PW).

– Zapraszam pana do Gniezna, niech pan się tam przejedzie, niech pan zacznie od ronda Olimpijczyków, niech pan zobaczy, jak to wygląda. Ja takie rondo widziałem w Egipcie kiedyś, tylko na środku stał karabin maszynowy. Jak pan już mówi o takiej „wizjonerce”, to zapraszam, niech pan się przejedzie po Gnieźnie, popyta mieszkańców, niech pan sobie popatrzy na te elewacje, które za chwilę odpadną. Jest wprawdzie bardzo ładne centrum, pięć leżaczków na rynku, tylko niech pan nie poniża naszego miasta, porównując je do Gniezna – powiedział.

Jego słowa wywołały lawinę komentarzy w pierwszej stolicy Polski. Do wypowiedzi Baranowskiego na naszą prośbę odniósł się także gnieźnieński radny Tomasz Dzionek:

– Września, będąc beneficjentem fabryki Volkswagena, nie stała się nagle miastem idealnym. Często bywam we Wrześni i jak tylko mam czas, staram się z tego miasta przywozić pozytywne pomysły. To, co jest w tym mieście złe czy wymaga poprawy, mnie nie interesuje. Zaproponowałem panu radnemu wycieczkę po Gnieźnie, bo zdaje się, dawno tu nie był. Nasze miasto rozwija się w prawidłowym kierunku – zaznacza Dzionek.

Łukasz Różański

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

09:05 06-07-2019