Wolność słowa, ale czy dla wszystkich?

O prawie do wolności słowa pisał tydzień temu Mirosław Jadryszak. Oburzyło go, że ksiądz, który publicznie atakował grupkę nastolatków, spotkał się ze sprzeciwem.

Moim zdaniem 13:07 15-11-201977 24

Szanowny Panie Mirosławie, przypominam, że wolność słowa dotyczy wszystkich, nie tylko młodych księży. „Hałaśliwa fala potępień” to skorzystanie z dokładnie tego samego prawa. Wolność słowa nie zapewnia wolności od konsekwencji. W sytuacji, w której ktoś oznajmi coś oburzającego, ktoś inny ma prawo się do tego odnieść.

Dzięki wolności słowa ukazał się zeszłotygodniowy felieton i dzięki niej ukazuje się moja odpowiedź. Owszem, wciąż pokutuje przekonanie, że ksiądz to święta postać, a więc nietykalna, ale warto przypominać, że to po prostu obywatel jak każdy inny. Podlega krytyce (w tym przypadku także ze strony kurii).

Śpieszę też z informacją, co pozostanie w głowach młodych ludzi przyglądających się tej sytuacji: wiedza, że nie wolno atakować ludzi i że zasługują na obronę – nawet kiedy atakuje ksiądz. Że dyskryminacja jest zła. Przypominam przy okazji, że katolicyzm to tylko jedno z wielu wyznań. Prawa człowieka są uniwersalne.

Anna Tess Gołębiowska

dziennikarka „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb ww biernat

Filip Biernat

13:07 15-11-2019