„Wiatraki mojej pamięci”

Nostalgiczny ów tytuł kojarzy się z przepiękną muzyką filmową nieco już dziś zapoznanego Michela Legranda, ale też przywołuje obrazy, które od dawna można napotkać tylko w skansenach.

Moim zdaniem 12:29 23-08-20191 47

Dzisiejsze pejzaże pełne są za to strzelistych białych konstrukcji, które zatraciły wszelką sielską łagodność. To oczywiście ckliwy i w gruncie rzeczy tandetny argument w dyskusji nad perspektywami tzw. energetyki wiatrowej, ale trudne też jest bezkrytyczne przyjęcie informacji o rychłej budowie „białej farmy” w okolicach Kołaczkowa.

Głosy protestu zapewne będą głośne i rzeczowych argumentów w nich nie zabraknie. Jeden wydaje się mocny: czy w obliczu stepowienia Wielkopolski, w obliczu coraz bardziej dotkliwej na naszych terenach suszy, skomasowane w jednym miejscu wiatraki nie spotęgują i tak już ogromnej destrukcji gleby, czyniąc z niej jeden bezkresny rolny nieużytek?

Inne przecież warunki panują na Pomorzu, inne u nas – nie wszystko jest możliwe do bezwzględnego „zaszczepienia” gdziekolwiek. Ważne jednak, by poważna dyskusja nie przerodziła się w kolejną ideologiczną przepychankę. To byłaby klęska nas wszystkich.

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:29 23-08-2019