Wiadomość w sam raz na Wielkanoc. Będzie „zmartwychwstanie” zniszczonego krzyża!

Są spore szanse na to, że zniszczony krzyż stanie ponownie na cmentarzu przy Gnieźnieńskiej we Wrześni.

społeczeństwo 11:05 21-04-201911 18

Przypomnijmy to, o czym pisaliśmy już ponad tydzień temu. Zabytkowy krzyż Chrystusa Ukrzyżowanego z 1872 r., autorstwa Józefa Kalasantego Jakubowskiego z Kaczanowa, został w piątek 5 kwietnia przypadkowo strącony z cokołu. Sprawcą jest pracownik firmy kamieniarskiej z Paczkowa, która pracowała tego dnia na cmentarzu.

Rzeźba rozpadła się na wiele kawałków i początkowo wydawało się, że nie da się jej odbudować. Zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony zabytków, dyrektor Muzeum Regionalnego we Wrześni Sebastian Mazurkiewicz zgłosił sprawę Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków w Poznaniu, który wszczął odpowiednią procedurę. Jej końcem będzie wydanie decyzji, która określi dalsze losy zniszczonego monumentu.

W czwartek 11 kwietnia szczątki krzyża zniknęły z cmentarza. Jak udało nam się ustalić w uzgodnieniu z ks. Mieczysławem Kozłowskim, proboszczem fary, zabrała je do swojej siedziby firma kamieniarska, której pracownik zniszczył zabytek. Żona jej właściciela powiedziała nam:

– Mąż bardzo się przejął tym, co się stało i od razu zaczął działać. Dzwonił nawet do Rogoźna, gdzie żyje pewien rzeźbiarz, który pracuje w granicie, czyli w najtwardszym materiale, i on jest w stanie stworzyć dokładną replikę wrzesińskiego krzyża (wykonanego w piaskowcu, który jest znacznie łatwiejszy w obróbce – przyp. red.). Rozmawialiśmy też ze specjalistką, panią konserwator zabytków, która powiedziała nam, że teraz są tak dobre metody rekonstrukcji zniszczonych pomników, że po renowacji wyglądają tak, jakby nigdy renowacji nie było. Wszystkie części rozbitej rzeźby są u nas, są zabezpieczone. Czekamy na wizytę pani z urzędu Konserwatora Wojewódzkiego. Rozmawialiśmy też z przedstawicielem ubezpieczyciela, tyle że innej firmy niż nasza, żeby zorientować się, czy na odbudowę krzyża wystarczy pieniędzy z OC auta, które dokonało zniszczenia. Prawdopodobnie wystarczy, ale na razie nie wiemy, ile to będzie kosztowało, bo nie ma jeszcze wyceny konserwatorskiej.

Jak widać, wszystko jest na dobrej drodze ku ponownemu ustawieniu krzyża Jakubowskiego na najstarszej wrzesińskiej nekropolii. Najważniejsze jest to, że kamieniarze z Paczkowa nie zamierzają samodzielnie sklejać krzyża, bo to powinni robić konserwatorzy.

Waldemar Śliwczyński

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

11:05 21-04-2019