Warta lepsza w derbach od Orlika, gracze z Pyzdr nadal tylko punkt za liderem

W sobotnim pojedynku pomiędzy Orlikiem, a Wartą jak na derby przystało zawodnicy obu drużyn wykazali się dużym zaangażowaniem. Było mnóstwo fauli, kilka żółtych kartek. Zwyciężył zespół, który miał bardziej zbilansowany skład.

piłka nożna miesiąca temu 0

Pierwsze minuty sobotniego pojedynku rozgrywanego na boisku w Miłosławiu odbywały się pod dyktando Warty. Grający wysokim pressingiem pyzdrzanie kilka razy zdołali odebrać piłkę Orlikowi na jego własnej połowie, ale za każdym razem brakowało podań otwierających drogę do bramki. Po upływie kwadransa mecz się wyrównał. Pierwszą szansę bramkową w tym pojedynku mieli dopiero w 27. min goście z Pyzdr. Do sytuacji sam na sam z dość ostrego kąta z Bartoszem Perą doszedł Igor Zieliński, ale posłał futbolówkę obok bramki. Trzy minuty później Warta objęła prowadzenie. Zieliński posyłając piłkę z 20. metrów przy słupku nie dał bramkarzowi Orlika żadnych szans na obronę. W 33. min po idealnym wręcz podaniu Bartłomieja Sodkiewicza Zieliński po raz drugi skierował futbolówkę do bramki Orlika, ale gol nie został uznany z powodu jego pozycji spalonej. Jeszcze przed przerwą pyzdrzanie powinni zaliczyć kolejne trafienie. Po podaniu Zielińskiego uderzający z 12. metrów Sodkiewicz trafił w spojenia słupka z poprzeczką bramki Orlika.

Tak naprawdę o końcowym sukcesie Warty zadecydowało kilka minut po przerwie. W 52. min po akcji Łukasza Kuczkowskiego zbyt krótko wybita przez obrońcę Orlika futbolówka trafiła pod nogi Sodkiewicza, który po strzale z 14. metrów umieścił ją w siatce. Już dwie minuty później Warta prowadziła 3:0 po świetnym uderzeniu Artura Giżewskiego z ponad 30. metrów. W 56. min wróciły nadzieje gracze Orlika na nawiązanie walki w tym spotkaniu. Po faulu na Macieju Szymorku Łukasz Sieczkarek pewnie na bramkę zamienił przyznany za to przewinienie rzut karny. Potem gra się zdecydowanie zaostrzyła, na boisku sporo było negatywnych emocji, arbiter kilka razy sięgał po żółty kartonik. Sytuacje bramowe wypracowywali sobie już tylko gracze Warty. W 65. min będący w sytuacji sam na sam z Perą Ł. Moch nieczysto trafił w piłkę. Ten sam zawodnik po indywidualnej akcji przeprowadzonej w 76. min został sfaulowany w polu karnym. Przyznaną za to jedenastkę na bramkę zamienił Sodkiewicz podwyższając na 4:1. W 83. min po ujrzeniu drugiej żółtej kartki szeregi Warty opuścić musiał Rafał Frątczak. Gra w przewadze w końcówce meczu nie przyniosła jednak Orlikowi wymiernych korzyści. Warta po kontrach mogła natomiast jeszcze kilka razy podwyższyć rozmiar swojego zwycięstwa.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Graczyk, Grajek, M. Kolecki, Machnik (67. Kuźniarek) – Szwat (74. Jeżykiewicz), Siwiak (73. I. Piotrowski), Skwira, Michalak (46. Walkowiak) – Sieczkarek (65. Szafrański), Szymorek

Warta Pyzdry zagrała w składzie: Graczyk (84. Koperski) – Kuczkowski (77. Motyka), T. Markiewicz, Frątczak, Garbaciak – Zieliński (63. N. Moch), Domaszczyński, P. Markiewicz, Giżewski, Ł. Moch – Sodkiewicz

Klasa A, Orlik Miłosław – Warta Pyzdry 1:4 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

miesiąca temu 0