Victoria pewna utrzymania. Wrześnianie przywożą niezwykle cenne trzy punkty z Kościana


piłka nożna 20:54 08-06-20190 0

W kolejnym już meczu graczom Victorii udało się nie stracić bramki. Zdobyty gol po przerwie zdecydował, że wrześnianie w pojedynku z Obrą Kościan zdobyli komplet punktów zapewniający im już teraz utrzymanie w lidze.

Stan murawy na boisku w Kościanie nie pozwalał na swobodne operowanie piłką przez, co w grze obu drużyn było sporo przypadku. W pierwszej części gry żadnej ze stron nie udało się wypracować klarownych okazji strzeleckich. Walka toczyła się głównie w strefie środkowej boiska. Zagrożenia pod bramką przeciwnika stwarzane były tylko po stałych fragmentach gry.

Po przerwie obraz gry nie uległ radykalnej zmianie. Wrześnianie częściej operowali piką, ale nadal nie mogli wypracować sobie okazji do zdobycia gola. Akcja na wagę meczu miała miejsce w 67. min. Po rozegraniu piłki między Damianem Garstką, a Maciejem Szczublewskim ten drugi idealnie dośrodkował piłkę w pole karne Obry. Nadbiegający Hubert Oczkowski zdołał celnie z 10. metrów skierować futbolówkę do bramki gospodarzy. Od tego momentu mecz nabrał rumieńców. Chwilę po zdobyciu gola wrześnianie stanęli przed kolejną szansą na celne trafienie. Po kolejnym dobrym dośrodkowaniu Szczublewskiego żadnemu z graczy Victorii nie udało się jednak dojść do piłki. Gospodarze dwa razy po stałych fragmentach gry mogli pokusić się o doprowadzenie do wyrównania. Zarówno po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jak i rzutu wolnego świetnymi obronami wykazał się strzegący bramki wrześnian Tobiasz Nowicki. Po stronie Victorii bliski trafienia do siatki gospodarzy był Oczkowski. Piłkę po jego strzale z dystansu znakomicie wybronił jednak bramkarz Obry. W 82. min w sytuacji sam na sam z golkiperem miejscowych znalazł się Mikołaj Jankowski. Niestety próbę oddania skutecznego strzału z 15. metrów uniemożliwiła mu nierówność w boisku.

- Po raz kolejny, od meczu z Ostrovią Ostrów Wlkp., jestem zadowolony z realizowania założeń taktycznych przez zawodników. Gra w obronie nie pozostawiała nic do życzenia. W trzecim meczu z rzędu zagraliśmy na zero z tyłu. Mamy już prawie pewne utrzymanie i tylko szkoda, że sami sobie zafundowaliśmy taką nerwówkę. Po niezłym początku rundy wiosennej wpadliśmy w duży dół, z którego dopiero teraz zaczęliśmy wychodzić. Dobrze, że wreszcie opuścił nas boiskowy pech. Wierzyłem cały czas w potencjał drużyny. Prawdziwych facetów poznaje się w sytuacjach kryzysowych – komentował po meczu trener Victorii Tomasz Bekas.

Victoria Września zagrała w składzie: T. Nowicki – Garstka, Lisiecki, Marzyński, Majewski – Szczublewski, Jasiński, Oczkowski (87. Kruszyński), Krawczyński, Krzyżanowski – Jankowski (84. Kopaniarz)

IV liga, Obra Kościan – Victoria Września 0:1 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

20:54 08-06-2019