Upokorzeni pomarańczowi czerwoni ze wstydu

Siatkarze APP Krispol przegrali na Śląsku mecz dziewiątej kolejki I ligi. W sobotni wieczór podopieczni trenera Mariana Kardasa nie zdobyli nawet seta w pojedynku z niżej notowanym rywalem z Jaworzna.

siatkówka 19:01 09-11-20194 0

Wrześnianie, choć nie mieli silnych rywali, tracili punkty już w dwóch poprzednich meczach. Z trzeciej pozycji osunęli się na szóstą. Wyjazd na Śląsk miał przekonać kibiców, że nie ma mowy o znaczącej obniżce formy. Nie przekonał.

Pierwszy set rozpoczął się od wymiany ciosów. Jednak od 4:3 nasi siatkarze stracili trzy kolejne piłki. W połowie odsłony przegrywali 9:13, a gdy zrobiło się 13:19 stało się jasne, że partii nie uda się uratować. Wrześnianie w pierwszym secie nie potrafili założyć żadnego bloku, gdy sami nadziali się na siedem czap. Nie zaserwowali żadnego asa sześciokrotnie myląc się zza dziewiątego metra. Co gorsza, mieliśmy jedynie 36 proc. skuteczności w ataku i to przy dobrym przyjęciu. Nie mogliśmy też zatrzymać Bartosza Kowalczyka, który skończył wszystkie sześć piłek.

Od początku drugiego seta, dzięki skutecznym w ataku Filipowi Frankowskiemu i Tomaszowi Narowskiemu, prowadziliśmy jedynym, dwoma puntami. Gospodarze, zdobywając trzy kolejne piłki, na pierwsze prowadzenie wyszli przy 16:15. Tuż po czasie Mariana Kardasa dołożyli trzy kolejne i... było po secie!

Do kolejnej odsłony krispolowcy wyszli już z Adamem Lorencem na ataku i Łukaszu Kalinowskim na przyjęciu. Trzeci set, podobnie jak dwa poprzednie, rozpoczął się od prowadzenia pomarańczowych. I podobnie jak wcześniej w drugiej połowie partii, wygrywając 15:14, stracili trzy kolejne piłki. W oczy zajrzała upokarzająca porażka. Zajrzała, ale nie wyzwoliła dodatkowych pokładów sportowej złości. Trzeba było się pogodzić z pierwszą w tym sezonie porażką do zera.

Wrześnianie mecz przegrali na siatce, zarówno w ataku, jaki i w bloku. Słabo zaprezentował się Mateusz Jóźwik, nie mieliśmy argumentów na pozycji atakującego. Taktyka jaworzan zamęczenia serwisem Filipa Frankowskiego także miała niebagatelne znaczenie. Cóż, trzeba przełknąć tę gorzką pigułkę i liczyć na odrodzenie już w najbliższym meczu z Chrobrym Głogów.

MCKiS Jaworzno – APP Krispol 3:0 (16, 20, 22)

I set: 3:4, 8:5, 12:9, 16:11, 20:14, 25:16

II set: 2:4, 5:8, 10:12, 16:15, 20:16, 25:20

III set: 3:4, 7:8, 10:12, 16:15, 20:17, 25:22

APP Krispol: Tomczak (1 pkt), Linda, (6) Zawalski (6), Narowski (6), Jóźwik (2), Frankowski (10) i Dzierżyński (libero) oraz Lorenc (3), Kalinowski (4), Krawiecki

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

19:01 09-11-2019