Trzecia wygrana APP Krispol. W Krakowie rozstrzygnął tajbrek

Zdobywając w sobotę dwa punkty na krakowskich studentach, siatkarze Mariana Kardasa pobili klubowy rekord. Jeszcze nigdy w historii tak dobrze nie rozpoczynali sezonu. Niebagatelny udział w triumfie miał Marcin Iglewski.

siatkówka miesiąca temu 5

W Krakowie spodziewaliśmy się ciężkiej przeprawy. Wrześnianie przegrali bowiem z akademikami w ostatnim przedsezonowym turnieju. Przegrali też we własnej hali w ostatnim meczu ubiegłego sezonu. Karta się jednak odwróciła.

Początek pierwszego seta toczył się według schematu „punkt za punkt”. Żaden zespół nie mógł zbudować sobie większej przewagi. Kontra zakończona skutecznym pajpem Artura Pasińskiego i autowy atak Arkadiusza Żakiety dały nam w końcówce dwupunktowe prowadzenie (20:18). Do remisu 22:22 asem serwisowym doprowadził Jan Fornal i trener Marian Kardas zmuszony by wziąć swój drugi czas. To jednak nasi siatkarze otrzymali pierwszą piłkę setową i ją wykorzystali za sprawą Marcina Iglewskiego.

Drugiego seta rozpoczęliśmy fatalnie i szybko przegrywaliśmy pięcioma oczkami (2:7). Wyrównaliśmy równie błyskawicznie (8:8), a chwilę później prowadziliśmy dwoma oczkami. Już do końca tej partii prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. W końcówce, przy 21:22, na środku siatki zablokowany został Tomasz Narowski i gospodarze nie zmarnowali swojej szansy.

Na początku trzeciej odsłony as serwisowy Mateusza Jasińskiego i kontra zamieniona na punkt przez Iglewskiego dała nam trzy oczka przewagi (7:4). Był to przełomowy moment seta. Akademicy nie potrafili się już podnieść.

Od pierwszych piłek czwartej partii przyszło nam gonić wynik. Nie prowadziliśmy ani razu, a do rywali na jedno oczko (16:17) zbliżyliśmy się tylko raz, po asie serwisowym Damiana Dobosza.

Początek tajbreka wyglądał bardzo dobrze. 7:3 w piątym secie - to solidna zaliczka. Niestety, tak szybko jak ją zdobyliśmy, ta i ją roztrwoniliśmy. Pomarańczowi przegrywali decydującą odsłonę 8:10. Dwa atomowe ataki Iglewskiego na kontrze, blok Wojciecha Kaźmierczaka i as serwisowy Krzysztofa Antosika dały wrześnianom upragnioną wygraną.

Tuż po meczu trener Kardas podsumował spotkanie. Mówił nam między innymi o kapitanie zespołu (szersza wypowiedź w piątkowych „WW”): - Po meczu nie przyznano tytułu MVP, a ten należał się Marcinowi Iglewskiemu. Był bardzo skuteczny, ale w trzecim secie podkręcił kostkę. Nie chciał zejść z boiska. W czwartej partii – jak i cały zespół – Igła zagrał gorzej, ale nie zdecydowałem się na zmianę. Póki noga była rozgrzana, mógł funkcjonować. Gdyby tylko zszedł, pewnie kontuzja nie pozwoliłaby na powrót na boisko. W tajbreku pomógł nam w zdobyciu punktów.

AGH Kraków – APP Krispol 2:3 (23, -23, 17, -20, 12)

I set: 4:3, 6:8, 10:12, 16:15, 20:18, 25:23

II set: 4:2, 8:5, 11:12, 14:16, 20:19, 25:23

III set: 4:2, 5:8, 12:7, 16:10, 20:13, 25:17

IV set: 4:2, 8:6, 12;9, 16:14, 20:17, 25:20

V set: 1:3, 3:6, 9:8, 11:12, 12:15

APP Krispol: Iglewski, Antosik, Pasiński, Dobosz, Narowski, Maćkowiak, Wroniecki (libero) oraz Jasiński, Kaźmierczak, Pachocki i Napiórkowski.

Oceny naszych siatkarzy wraz z ciekawszymi statystykami z meczu będzie można znaleźć w piątkowym wydaniu „WW”.

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

miesiąca temu 5