Tradycja ubrana w pomarańczowe barwy

W sobotnie popołudnie tradycji stało się zadość. APP Krispol w szóstym kolejnym meczu rozgrywanym we Wrześni z Norwidem Częstochowa na sucho ograł siatkarzy spod Jasnej Góry. Na sucho, bo bez traty seta, ale już nie bezpardonowo. Wrześnianie męczyli się w drugiej i trzeciej partii.

siatkówka 20:06 19-10-20190 3
Klub Kibice zrywał gardła przez 90 minut

W pierwszej odsłonie wyrównana walka toczyła się od jej połowy. Kiwka na kontrze Mateusza Jóźwika i blok Tomasza Narowskiego z Mateuszem Lindą na Mateuszu Piotrowskim dały nam trzy oczka przewagi (16:13), które bez większych problemów dowieźliśmy do końca seta.

Siedzący Marian Kardas to rzadki obraz w czasie meczu

W drugim to goście przejęli inicjatywę. Pomarańczowi przegrywali 10:13 i 16:19. Od tego momentu ludzie trenera Mariana Kardasa włączyli czwarty bieg. Wyrównaliśmy na 20:20 po ataku Adama Lorenca z przechodzącej. Seria błędów Norwida dała nam trzy kolejne piłki meczowe. Za drugim podejściem partię zakończył Lorenc.

Bartosz Dzierżyński i uprzedzający go Mateusz Jóźwik nie naprzyjmowali się wiele. Taktyka gości polegała na szukaniu zagrywką Filipa Frankowskiego

Trzeci set okazał się ostatnim. Rywale w jego pierwszej połowie prowadzili już czterema oczkami (11:7). Tym razem zryw wrześnian nastąpił wcześniej. Przy 13:14 na placu w miejsce Narowskiego pojawił się Wojciech Kaźmierczak i skończył trzy z czterech kolejnych piłek naszego zespołu. Gdy Filip Frankowski zaserwował asa na 21:18, wydawało się, że jest po meczu. Częstochowianie wyrównali jednak za sprawą atomowej zagrywki Piotrowskiego. Piłkę meczową otrzymaliśmy po siatkarskiej sztuczce Marcina Krawieckiego, na którą siatkarz zdecydował się w niezwykle ważnym momencie. Nasz drugi rozgrywający celowo przepuścił między rękoma idealnie przyjętą piłkę, a ta wpadając w pole rywali całkowicie zaskoczyła doświadczonego Marcina Krysia, libero, który przecież z nie jednego pieca chleb jadał. Ostatni punkt goście sami nam podarowali, popełniając na siatce błąd przełożenia.

37-letni Marcin Kryś mocno się napracował w meczu. W jego końcówce popełnił dwa ważne błedy

MVP został Krawiecki, a o jego wyborze zapewne zadecydowała opisana wyżej akcja.

Ponieważ kapitan Wojciech Kaźmierczak przed trzecim setem zapytał nas o frekwencję, specjalnie dla niego policzyliśmy wszystkich fanów na trybunach. Było ich zaledwie 278.

Kiedy kibice po brzegi wypełnią halę przy Słowackiego?

I liga: APP Krispol – Norwid Częstochowa 3:0 (22, 23, 23)

I set: 3:4, 8:6, 12:11, 16:13, 20:17, 25:22

II set: 2:4, 6:8, 10:12, 14:16, 18:20, 25:23

III set: 2:4, 5:8, 10:12, 16:15, 20:18, 25:23

APP Krispol: Tomczak, Linda (5), Frankowski (10), Jóźwik (7), Narowski (3), Zawalski (9) i Dzierżyński (libero) oraz Krawiecki (1), Lorenc (9), Kaźmierczak (3), Biesek

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

20:06 19-10-2019