Szczęśliwy pielgrzym. Wrześnianin dotarł do Santiago de Compostela i rusza dalej

Marcin Olejniczak z Wrześni trzy miesiące temu zdecydował się wyruszyć w pielgrzymkę do Santiago de Compostela. 19 czerwca dotarł do celu! To jednak nie koniec jego drogi.

społeczeństwo 18:09 21-06-201925 12

Marcin wyruszył z Wrześni 17 marca. Decyzję o pielgrzymce podjął spontanicznie, zainspirowany przykładem innych, którzy wędrowali tym ważnym dla chrześcijan szlakiem. W Santiago de Compostela znajduje się grób św. Jakuba. Hiszpańska miejscowość od czasów średniowiecza jest miejscem, do którego zmierzają pątnicy z różnych krajów, którzy chcą przeżyć duchową przemianę.

Wrześnianin w drogę zabrał tylko tyle, ile zdołał spakować do plecaka. Niósł też intencje własne oraz powierzone mu przez innych ludzi. 

Marcin przeszedł pieszo przez pół Europy. Pokonał łącznie 3 672 km. W drodze poznał setki ludzi o otwartych sercach, którzy mu pomagali. 

Ostatnie 50 km przeszedł z przyjacielem Pawłem, który przyjechał specjalnie z Polski, aby towarzyszyć mu na końcowym etapie wędrówki. 

Swoją pielgrzymkę Marcin relacjonował na facebookowym profilu Szmat Drogi. 19 czerwca wkleił tam zdjęcie zrobione przed katedrą w Santiago de Compostela i z podpisem „Jestem szczęśliwy!”.

To jeszcze nie koniec drogi wrześnianina. Marcin nie wraca jeszcze do domu. Wyrusza w dalszą podróż. Chciałby dojść do Fatimy. To kolejne 500 km. 

Do Santiago chciałem dojść za wszelką cenę, nawet jeśli krew na piętach by była, nie poddałbym się. Jednak teraz zacznie się inna wędrówka. Znacznie spokojniejsza, na jeszcze większym luzie. Może dojdę do Fatimy, a może za tydzień będę już w domu. Nie ma to znaczenia. Drogę, którą chciałem przejść, przeszedłem i każdy kilometr od teraz będzie po prostu dodatkowym doświadczeniem dla mnie - napisał.

Życzymy powodzenia! 

Poniżej kilka kadrów z ostatniego etapu pielgrzymki do Santiago de Compostela.  Fotografie: Szmat Drogi

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

18:09 21-06-2019