Spór o graffiti: mieszkańcy kontra spółdzielnia i służby mundurowe

W rejonie Osiedla Tysiąclecia obserwujemy ostatnio prawdziwy „wysyp” graffiti. Malunki powstają na starych murach, ale także na odnowionych elewacjach budynków, na co oburzają się mieszkańcy.

Listy 7 miesięcy temu 0

Poniżej publikujemy list, który na początku maja dotarł do naszej redakcji wraz z pełnymi odpowiedziami Wrzesińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej i służb mundurowych.

Artykuł na temat graffiti we Wrześni dostępny jest w najnowszym wydaniu WW oraz dla zalogowanych użytkowników TUTAJ.

LIST MIESZKAŃCÓW: W ostatnim wydaniu „Wiadomości Wrzesińskich” w artykule na temat graficiarzy (prawdopodobnie chodzi o notkę w rubryce „Spacerkiem po Wrześni”) ukazaliście w sposób łagodny bezmózgowców, którzy grasują na terenie Wrześni bezkarnie, bo naszym zdaniem nikt się tym nie zajmuje.

Artykuł ten zmotywował nas do napisania listu z pytaniami na ten temat. Mianowicie pierwsze pytanie jest takie: kto w nocy w tym mieście pilnuje porządku i bezpieczeństwa mieszkańców, bo wrażenie jest takie, że żeby wymalować takie malunki to potrzeba się czuć bezpiecznie w terenie, mieć spokój i czas.

Pytanie następne: co robi Straż Miejska i Policja w nocy – śpi, śpi - a my za to wszystko płacimy. Swego czasu czytaliśmy w WW wywiad jak to sprawnie będą łapać zwyrodnialców poprzez umiejscowienie kamer takich, jak mają leśniczówki. I co? I nic, bo na pustych słowach akcja się skończyła, i na głupim gadaniu.

Naszym zdaniem jest we Wrześni kilka punktów, gdzie ci „artyści" malują elewacje budynków, a mianowicie osiedle przy Kościuszki, Batorego, Wojska Polskiego, Witkowska i Miłosławska. Naszym zdaniem jest bardzo łatwo wyłapać tych umysłowo chorych ludzi. Tylko potrzeba cierpliwości i konsekwencji w działaniu.

Tych cech pozbawiony jest zarząd spółdzielni mieszkaniowej. Siedziba Spółdzielni pomalowana jest wokoło. Tam bez wstydu urzędują decydenci Spółdzielni.

To oni w pewnym stopniu przykładają rękę na to, co dzieje się w około.

Bardzo dużym wysiłkiem odnowiono elewacje budynków. Budynki pięknie wyglądają, ale brakuje prawdziwych gospodarzy na swoim terenie. Pewnego czasu zarząd Spółdzielni tłumaczył, że usunięcie malowideł to koszt 3 000 zł - nie wiemy skąd te ceny, a może 80 % to premia za zamalowanie. Wystarczy wziąć trzy puszki farby i człowieka i do wysokości 2,5 m zamalować te gryzmoły. Później obserwować. Kto i jak i przykładnie karać. Są jeszcze inne sposoby na czystość ścian, a mianowicie – weźcie przykład z budynku nr. 23 przy ulicy Wojska Polskiego, gdzie kilkakrotnie malowano i na ścianie, ale zastosowano farbę zmywającą. Dozorca na drugi dzień zmywa wodą i jest czysto - w tej chwili w ogóle „malarze” przestali interesować się tym budynkiem i to jest przykład gospodarskiego podejścia. A może na wysokości 2,5 m warto przemalować wszystkie budynki i będzie nareszcie z „malarzami” spokój.

Zgodnie z większością mieszkańców założyć kamery, przecież większość społeczeństwa nie może ulec „bezmózgowcom”. Września jako miasto nabiera rumieńców - miasto pięknieje i my jako społeczeństwo powinniśmy szanować i dbać o otoczenie. Ucząc, nagradzać i karać ludzi nienormalnych.

A do decydentów - to jeżeli ktoś się nie nadaje do wykonywanej pracy, bo nie ma pomysłów to należy jak najszybciej się zwolnić, bezwzględnie jego zwolnić. Nadmieniamy, że list ten piszemy w formie listu otwartego celem pobudzenia niektórych decydentów.

ODPOWIEDŹ ZARZĄDU WRZESIŃSKIEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ: Po pierwsze bardzo ciężko korespondować z osobami, które w piśmie nie ujawniły swojej tożsamości w związku z tym nie mamy fizycznej możliwości podjęcia jakiegokolwiek dialogu z mieszkańcami, których podpisy widnieją pod pismem.

Po drugie problem grafficiarzy jest nam znany od przynajmniej kilku lat, gdy gdy rozpoczęliśmy termomodernizację budynków. Spółdzielnia przeciwdziała temu zjawisku w ramach posiadanych możliwości tj. jesteśmy ubezpieczeni od tego rodzaju zdarzeń, zgłaszamy je na policję. Sam fakt zgłaszania dewastacji elewacji nie przynosi spodziewanych efektów w postaci ujęcia sprawców. Utrzymanie porządku na terenie osiedli w godzinach nocnych leży w gestii powołanych do tego służb mundurowych.

Zarzuty zawarte w piśmie i kierowane w stronę Spółdzielni uważany za całkowicie bezpodstawne. Od 2014 r. podjęliśmy szereg inicjatyw mających doprowadzić do zamontowania instalacji monitoringu w rejonie osiedla Kościuszki. Pierwsze spotkanie z mieszkańcami w tej sprawie odbyło się 29.05.2014, kolejne odpowiednio 5.06.2014 , 30.09.2014 i 27.10.2014. Mimo propozycji dotyczących sposobu finansowania inwestycji mieszkańcy nie byli skłonni pokryć jej kosztów ze środków funduszu remontowego swoich nieruchomości. Dodatkowo zadanie montażu monitoringu na tym samym osiedlu zostało umieszczone w projekcie budżetu obywatelskiego w 2016 roku. Niestety, mieszkańcy nie zmobilizowali się na tyle, aby przez oddanie odpowiedniej ilości głosów, aby został on skierowany do realizacji. Projekt wykonania monitoringu ponownie został zgłoszony również w bieżącym roku, tak więc mieszkańcy ponownie będą mieli okazję oddać na niego swoje głosy.

W związku z powyższym uważamy, że gdyby wśród mieszkańców była świadomość, że monitoring jest potrzebny, to mógłby on powstać już dawno. Mieszkańcy muszą być świadomi, że monitoring działa prewencyjnie. Dzięki właściwej konfiguracji kamer w łatwy sposób można ustalić sprawców zdarzenia – kończy się problem graffiti, picia alkoholu i wandalizmu. Zwiększa się poczucie bezpieczeństwa odczuwane przez lokatorów, kończą się wizyty nieproszonych gości szukających miejsca do wypicia alkoholu. Uważamy, że prędzej czy później kwestia instalacji monitoringu powróci u będzie musiała być zrealizowana. Do tego jednak niezbędna jest wola mieszkańców i świadomość kosztów, które trzeba będzie ponieść.

Osobną sprawą poruszoną przez mieszkańców jest tzw. powłoka antygraffiti. Odnosimy wrażenie, że mieszkańcy nie do końca zaznajomili się ze sposobem działania wspomnianej powłoki, owszem ułatwia ona zmywanie nielegalnych malowideł, ale po każdym takim zabiegu trzeba ją odnowić co wiąże się, oczywiście, z kosztami. Koszty te w przypadku. Koszty te w przypadku ponownego pojawienia się malowideł musieliby pokryć mieszkańcy poszkodowanych budynków. Uważamy, że jedynym skutecznym sposobem ograniczenia zjawiska niszczenia elewacji jest wspólne działanie spółdzielni, służb mundurowych i mieszkańców. Czujność mieszkańców i zgłaszanie aktów wandalizmu w momencie, gdy mają miejsce ma tutaj charakter kluczowy.

Pracownicy Spółdzielni wielokrotnie mają do czynienia z sytuacją, gdzie mieszkańcy byli świadkami aktów wandalizmu, ale nie zgłaszają tego faktu odpowiednim służbom z obawy o własne bezpieczeństwo bądź dlatego, że nie chcą uczestniczyć w czynnościach prowadzonych przez policję. Często słyszymy od mieszkańców, że od zgłaszania taki spraw są pracownicy spółdzielni. Jest to opinia krzywdząca, bo nie pracujemy w godzinach nocnych i ma żadnej możliwości, żeby pracownicy reagowali na zdarzenia „na gorąco”.

ANNA HEDRYCH -STANISŁAWSKA, STRAŻ MIEJSKA: : W sprawie pojawiających się graffiti i tagów, na budynkach wielorodzinnych należących do spółdzielni mieszkaniowej, strażnicy miejscy spotkali się z jej przedstawicielami, by ustalić wspólne działania zapobiegające tym aktom wandalizmu. Na spotkaniu, oprócz władz spółdzielni, obecni byli także administratorzy poszczególnych osiedli. Wyznaczono działania, które ze strony strażników miejskich polegać będą m.in. na ustaleniu rejonów, które będą podlegały stałemu nadzorowi (wskazania administratorów) oraz prowadzone będą rozmowy z mieszkańcami osiedli w celu zapobiegania niszczeniu mieniu.

W 2016 roku dzięki świadkowi zdarzenia strażnicy miejscy ujęli na gorącym uczynku dwóch sprawców, którzy na budynku jednego z przedszkoli malowali graffiti. Z ustalonych informacji wynikało, że mogą być oni sprawcami także innych malunków. Sprawcy zostali ukarani karą ograniczenia wolności, którą wykonywali na rzecz miasta Września, zapłacili także nawiązkę na rzecz przedszkola. Zwracamy się do naszych mieszkańców, by powiadamiali strażników miejskich o osobach, które ich zdaniem zachowują się podejrzanie i mogą być sprawcami niszczenia mienia. Numer alarmowy 986 jest bezpłatny.

ADAM WOJCIŃSKI, KPP: Problem nanoszenia na budynki wielorodzinne napisów lub graffiti na osiedlach Kościuszki i Tysiąclecia jest nam dobrze znany. Policyjne patrole na każdej zmianie patrolują te rejony. Dzielnicowi również traktują ten problem priorytetowo. Dodać należy, iż wielokrotnie na spotkaniach z przedstawicielami Spółdzielni Mieszkaniowej sygnalizowano potrzebę konieczności instalacji monitoringu wizyjnego, co w znacznym stopniu ułatwiłoby identyfikację ewentualnych sprawców oraz działało również prewencyjnie. Wiele razy zwracaliśmy się również z apelem do mieszkańców tych osiedli o informowanie o osobach podejrzanie się zachowujących mogących dokonywać tego typu czynów.

Thumb go dziewicz2

Joanna Goździewicz

7 miesięcy temu 0