Słaby występ Warty. Pyzdrzanie bezsilni w pojedynku z Pelikanem Niechanowo

O zdobyciu kompletu punktów w sobotnim pojedynku z niżej notowanym Pelikanem Niechanowo piłkarze Warty mogli tylko pomarzyć. Dobrze realizujący swoje założenia taktycznego goście byli dla pyzdrzan zaporą nie do przebycia.

piłka nożna 12:01 20-10-20190 0

Od początku spotkania częściej w posiadaniu piłki byli zawodnicy Warty. Dobrze przemieszczający się w kierunku gry goście postawili w strefie środkowej boiska zaporę, której gracze z Pyzdr w żaden sposób nie potrafili sforsować. Gra obrońców Warty w poprzek pola bez podejmowania ryzyka nie przynosiła zbyt wiele. Sposobem na przebicie się przez linie obronne Pelikana mogła być gra skrzydłami, ale tej w wykonaniu Warty praktycznie nie było. Piłki zagrywane za linę obrony gości okazywały się, albo za mocne, albo zawodnik, do którego było kierowane podanie znajdował się na pozycji spalonej. Jedyną klarowną okazję strzelecką do przerwy gospodarze mieli w 10. min. Po dograniu Bartłomieja Sodkiewicza piłkę uderzoną przez Igora Zielińskiego z kilku metrów spod poprzeczki wygarnął bramkarz Pelikana. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzeniu piłki głową w 21. min przyjezdni objęli prowadzenie. Potem żadnej ze stron, poza uderzeniami piłki z dystansu, nie udało się stworzyć zagrożenia pod bramką przeciwnika.

Drugą połowę pyzdrzanie rozpoczęli fatalnie, bo od straty gola już w 48. min. Po zagraniu piłki z rzutu wolnego Dawid Domaszczyński dopuścił się zagrania ręką. Gracz Pelikana pewnie zamienił na bramkę przyznany za to przewinienie rzut karny. W dalszej części gry akcje pyzdrzan nadal skutecznie rozbijane były przez gości w bezpiecznej odległości od ich bramki. W 75. min po przeprowadzeniu kontry przyjezdni wyszli na prowadzenie 3:0. W 83. min Warta zdobyła pierwszego gola w dość przypadkowych okolicznościach. Po zagraniu Łukasza Kruczkowskiego gracz Pelikana skierował piłkę do własnej bramki. Drugie trafienie pyzdrzanie zaliczyli na sam koniec doliczonego czasu gry. Po dość wątpliwym faulu na Sodkiewiczu arbiter zdecydował się przyznać Warcie rzut karny. Sam poszkodowany trafił do bramki Pelikana uderzając piłkę z 11. metrów.

Warta Pyzdry zagrała w składzie: Kruszyna – N. Moch (60. Garbaciak), T. Markiewicz (78. Majchrzak), Plichta, Łuczyk (87. Frontczak) – Grzelewski (57. Sobczak), Domaszczyński, Giżewski, Kruczkowski – Sodkiewicz – Zieliński (80. Drozd)

Klasa okręgowa, Warta Pyzdry – Pelikan Niechanowo 2:3 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

12:01 20-10-2019