Robert Lewandowski – nowy polski święty

Polscy dziennikarze sportowi oszaleli. Kibice są normalniejsi i śmieją się coraz głośniej z nadymania coraz większego balona z napisem „Robert Lewandowski”.

Moim zdaniem 21 dni temu 10

„Robben skomentował uraz Lewandowskiego” – we wtorek rano to był trzeci od góry, czyli trzeci co do ważności, news w Onecie. Nie w dziale Sport, ale w dziale głównych wiadomości. Inny dziennikarz powiedział, że szybkie zejście Polaka z boiska po ostatnim urazie „świadczy o wzorowym zarządzaniu własnym ciałem”. Śmieszne są także usprawiedliwienia nieudanych zagrań Lewego, bo przecież i takie mu się zdarzają: KAŻDE jest usprawiedliwione jego (pardon: Jego) wielkością i doskonałością. On po prostu nie jest stworzony do popełniania błędów, on – jeśli brać poważnie to, co wygadują telewizyjne i radiowe „papugi” – nie jest nawet w stanie niczego sknocić, popełnić nawet najmniejszego błędu. Bo on jest chodzącą doskonałością. Każde jego zachowanie na boisku i poza nim jest okazją do wygłaszania peanów. Często bardzo rozbudowanych.

Pamiętacie komentarze po tym, jak zajął bardzo odległe (jak na wymagania dziennikarzy) miejsce w ostatnim plebiscycie o złotą piłkę? Ton był mniej więcej taki: to ogromna niesprawiedliwość i niekompetencja światowych trenerów i działaczy, mafia FIFA-owska nie dopuści Polaka na salony, bo się Lewego boi...

Kochani koledzy po fachu: opamiętajcie się i nie kompromitujcie jeszcze bardziej. Lewandowski jest na pewno najlepszym polskim piłkarzem i ogólnie bardzo dobrym zawodnikiem. Problem jednak w tym, że takich jak on jest na świecie obecnie bardzo wielu...

Ankieta

Czy według Ciebie dziennikarze przesadzają w wychwalaniu Roberta Lewandowskiego?

Tak
Nie
Nie wiem

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

21 dni temu 10