Pyszności na Wielkanoc. Moc świątecznego jedzenia

Coraz więcej jadamy egzotycznych produktów określanych jako „superfoods”, czyli superjedzenie pełne wartości odżywczych. Ale w polskiej kuchni też jest mnóstwo bomb witaminowych! Wielkanoc nam o nich przypomina.

zdrowie 6 miesięcy temu 0

O świątecznych „superfoods” opowiada dietetyczka Hanna Stolińska-Fiedorowicz z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

JAJKA

Dostają pierwsze miejsce na naszej liście głównie dlatego, że mają idealny skład aminokwasów egzogennych. Są one takim budulcem białka, którego człowiek sam nie potrafi wytworzyć. Tylko nie wyrzucajmy żółtka, bo to właśnie ono ma wiele cennego białka! Przecież dietetycy już nie straszą jajecznym cholesterolem.

Jajka są także znakomitym źródłem przeciwutleniaczy, luteiny i zeaksantyny, które odgrywają ogromną rolę w zachowaniu zdrowia narządu wzroku. Luteina działa jak naturalne okulary przeciwsłoneczne.

Jajka zawierają dodatkowo żelazo w najłatwiej przyswajalnej postaci. Dlatego jajka powinny jeść osoby z anemią i dzieci (nawet niemowlaki). Bogate są też w witaminę B12, której często brakuje osobom starszym.

Ostatnie badania wskazują, że warto spożywać od pięciu do sześciu jajek w tygodniu. Wydaje się, że to dużo, ale Wielkanoc to prawdziwie jajeczne święto. Poza tym jajka jemy nie tylko na twardo, ale dodajemy także do ciast i majonezu.

RZEŻUCHA

Jest bardzo zdrowa i szkoda, że jemy ją tylko na święta. Po pierwsze, zawiera wiele żelaza, czyli jest świetna dla osób z anemią. Bogata jest także w kwas foliowy, który bierze udział w syntezie kwasów nukleinowych budujących nasze DNA. Reguluje w ten sposób wzrost i funkcjonowanie wszystkich komórek. Większość ludzi cierpi na niedobór kwasu foliowego, a jest on szczególnie ważny dla kobiet w ciąży.

Rzeżucha ma także wapń, który jest ważnym budulcem naszych kości i wpływa na odpowiednią krzepliwość krwi, oraz witaminę C i witaminy z grupy B. Dodajmy ją do jajek – witamina C z rzeżuchy ułatwi wchłanianie żelaza z jajka. Rzeżuchę zacznij hodować już dziś, bo im większa, tym lepsza. Ziarno mocno wykiełkowane jest lepiej przyswajalne przez organizm.

CHRZAN

Jemy go na Wielkanoc, głównie z mięsem. I bardzo dobrze, ponieważ ostry smak chrzanu przyspiesza przemianę materii, pobudzając działanie soku żołądkowego, co w dalszej kolejności pozwoli na szybsze trawienie mięsa. Im chrzan jest ostrzejszy, tym lepszy. Jednak nie dla wszystkich – osoby mające problemy żołądkowe powinny uważać na bardzo ostry chrzan.

Chrzan jest źródłem witaminy C, która wzmacnia naszą odporność i poprawia pracę układu krążenia. Najzdrowszy chrzan to ten, który robimy sami w domu.

SZCZYPIOREK

Jest bogaty w witaminę C oraz kwas foliowy, którego brakuje w naszej diecie. Zawiera także trochę żelaza, które jest ważne dla osób cierpiących na anemię. Jest również źródłem wapnia, który jest budulcem naszych kości i wpływa na odpowiednią krzepliwość krwi.

Szczypiorek przyspiesza przemianę materii. Niestety, nie każdy może go jeść. Wystrzegać się go powinny osoby mające chorą wątrobę, ponieważ jest ciężkostrawny.

SAŁATKA JARZYNOWA

Bardzo dobra potrawa na święta, ponieważ składa się z warzyw, których przy okazji śniadania wielkanocnego nie ma wiele. Marchewka z sałatki to źródło beta-karotenu, który zapewnia prawidłowe funkcjonowanie wzroku, wzmacnia odporność i poprawia naszą cerę, a także wpływa korzystnie na wątrobę. Dodawany jest też por i ziemniaki, czyli warzywa korzenne, które dadzą nam uczucie sytości i składniki odżywcze, takie jak: witaminy z grupy B, magnez, cynk i miedź. Starajmy się, by warzywa nie były w sałatce rozgotowane. Jeśli chcesz zadbać o linię, nie przesadzaj z majonezem albo użyj jogurtu.

OGÓREK KISZONY

Dodajemy go do sałatki jarzynowej. Taki ogórek przechodzi przez fermentację mlekową, dzięki czemu korzystnie wpływa na naszą mikroflorę. Uszczelnia błonę śluzową jelit, może być też sprzymierzeńcem w walce z alergiami, zaparciami oraz wzdęciami. Dodatkowo zawiera witaminę C, która wzmacnia naszą odporność i poprawia pracę układu krążenia.

Pamiętajmy jednak, że ogórek musi być kiszony, a nie zakwaszany, ponieważ wtedy nie dochodzi do cennej fermentacji mlekowej. Ogórek kiszony powinien być ograniczony w diecie osób cierpiących na refluks.

NOWALIJKI

Wiele osób zastanawia się, czy je kupować. Uważam, że lepiej je zjeść, niż nie zjeść. Rzeczywiście, nowalijki wchłaniają metale ciężkie i pestycydy. Producenci starają się je szybko dostarczyć konsumentom, więc mogą być bogate w chemię. Jednak każdemu z nas przyda się dodatek warzywa do śniadania wielkanocnego. Nowalijki zawierają wiele drogocennych składników odżywczych, witamin oraz wodę. Dodajmy je do mięsa, dzięki temu wspomożemy trawienie.

MAJERANEK

Warto go dodawać do potraw – tak jak inne naturalne przyprawy – by uniknąć soli. Majeranek przyspieszy przemianę materii, ale działa także przeciwzapalnie. Walczy z wolnymi rodnikami i ułatwia trawienie np. ciężkostrawnych białych kiełbas. Starajmy się więc go dodawać jak najwięcej do mięs i do żurku.

KMINEK

Rewelacyjny produkt, ponieważ działa przeciwwzdymająco – a chyba większość z nas po obfitym śniadaniu wielkanocnym walczy ze wzdęciami. Kminek może ułatwić tę walkę, przyspieszając trawienie ciężkostrawnych mięs. Dodawaj go do zup, mięs i zaserwuj rodzinie pieczywo z kminkiem. Niestety, nie każdy lubi jego charakterystyczny smak.

SERNIK NA ZIMNO

To dobry wybór na deser, jeśli jest zrobiony z jogurtu, a nie z serków homogenizowanych. Sernik na zimno z jogurtu dostarczy nam cenny wapń i probiotyki, które wzmacniają bakterie jelitowe. Dodatkowo jest bogaty w witaminy z grupy B. Będzie zdrowszy, jeśli zrobimy go bez warstwy z galaretki.

Tekst pochodzi z archiwum Gazety Wyborczej

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

6 miesięcy temu 0