Przegrana Płomienia z Olimpią Koło w meczu kończącym pierwszą rundę rozgrywek

Tym razem gracze Płomienia w pojedynku rozegranym na własnym boisku nie zaprezentowali się najlepiej. Grający bardzo dojrzale goście z Koła zasłużenie zdobyli komplet punktów.

piłka nożna 11 dni temu 0

Najgorzej w sobotnim pojedynku gracze Płomienia zaprezentowali się w ciągu jego pierwszych 30. min, w których stracili aż dwie bramki. Potem neklanie toczyli bardzo zacięty bój, ale poniesionych strat nie udało się już odrobić. Goście wynik meczu mogli otworzyć już w 7. min. Sami chyba nie wiedzą dlaczego uderzając trzykrotnie piłkę z bliska nie potrafili umieścić jej w nekielskiej bramce. W 11. min gol jednak padł. W bramce Płomienia niepewnie interweniował Artur Siejak, a gracze Olimpii po drugim strzale z rzędu skierowali futbolówkę do siatki. Potem przyjezdni jeszcze dwukrotnie bardzo groźnie uderzali na bramkę Płomienia. W 25. min po zagraniu piłki wzdłuż bramki i strzale z bliska Olimpia podwyższyła na 2:0. Pierwszą szansę na trafienie neklanie mieli dopiero w 30. min. Po wrzucie piłki z autu i przegłówkowaniu jej przez Dawida Walkowiaka z bliska z kąta w światło bramki nie trafił Patryk Maciejewski. Chwilę później znakomicie uderzona piłka przez Bartłomieja Figasa z rzutu wolnego trafiła w słupek bramki Olimpii. W 42. min niezłą okazję bramkową wypracował sobie Norbert Szklarz, który ostatecznie nie zdołał jednak oddać strzału.

W pierwszym fragmencie po przerwie neklanie uzyskali przewagę w polu mając świetną okazję do zdobycia kontaktowego gola w 53. min. Po dośrodkowaniu D. Walkowiaka piłkę na 16. metrze opanował Szklarz, ale uderzona przez niego futbolówka nieznacznie przeszła obok słupka bramki gości. W 59. min neklanie zdobyli jednak kontaktowego gola. Po zagraniu ręką przez gracza Olimpii arbiter zdecydował się przyznać Płomieniowi rzut karny, który pewnie na gola zamienił Maciejewski. Niestety już minutę później goście po przeprowadzeniu kontry ponownie prowadzili dwoma bramkami. Potem neklanie starali się atakować, ale niewiele mogli osiągnąć. Goście z Koła co rusz bardzo groźnie kontratakowali. Przed stratą kolejnego gola w doliczonym czasie gry neklan uratował Siejak, który wygrał pojedynek sam na sam.

Płomień Nekla zagrał w składzie: Siejak – Dworniczak, D. Walkowiak, Figas, Grzegorczyk – Depczyński (65. Siewert), Maciejewski, Wyrzykiewicz – Szalaty, Szklarz, Będzieszak (75. Dzwoniarkiewicz)

Klasa okręgowa, Płomień Nekla – Olimpia Koło 1:3 (0:2)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

11 dni temu 0