„Prowincjonalia” odejdą w siną dal?

Sympatyczny i bezpretensjonalny (choć może i z lekką nutką widocznego snobizmu) festiwal filmowy tak bardzo wrósł w kalendarz zimowych ferii, że niedawne odwołanie tegorocznej jego edycji zaskakuje nie tylko kinomanów.

Moim zdaniem 12:30 31-01-20202 3

Dziwna sprawa, jakkolwiek na nią spojrzeć. To, że remont WOK-u potrwa przynajmniej do późnej wiosny, wiadomo nie od dziś, więc „niespodziewana” decyzja organizatorów jakoś tak mało przekonująco wybrzmiewa.

Rozwód z właścicielami kina Trójka stał się chyba faktem, co całą festiwalową maszynerię spycha na mieliznę; nigdy bowiem nie poczujemy magii prawdziwego kina, jeśli towarzyszyć jej będzie techniczna prowizorka. Epoka kin objazdowych minęła bezpowrotnie i wszelkie ich protezy, nawet w technologii 4K, sukcesu nie wróżą. Miejsce kina jest w kinie! Kropka.

Trudno też sobie wyobrazić, że wyremontowany kosztem kilku milionów WOK, bez żadnego uszczerbku na odzyskanej kondycji, uniesie naturalne skutki zapowiadanej już przyszłorocznej edycji festiwalu. Dogadajcie się więc, Panowie, bo nabrzmiały upór może znienacka przynieść agonię, a wtedy na reanimację będzie zbyt późno.

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

12:30 31-01-2020