Prezesi uspokajają: sport wrzesiński nie upadnie

Sport na całym świecie zamarł. Nie inaczej jest we Wrześni. Prezesów dwóch największych klubów zapytaliśmy jak wygląda teraźniejszość i jak widzą najbliższą przyszłość w APP Krispol i Victorii Września.

piłka nożna 17:53 23-03-20202 5

„WW”: - Rozgrywki zostały zawieszone. Jakie terminy ich wznowienia przewidujecie? Są jakieś przecieki ze związkowych centrali?

Robert Wardak, prezes KPS Progress (zespół APP Krispol): - Decyzja ma zapaść w przyszłym tygodniu (rozmawialiśmy w piątek, 20 marca – przyp. red.). Prawdopodobnie w poniedziałek, choć doszły mnie słuchy, że jednak w piątek, PLS zdecyduje. Głos mają jedynie prezesi klubów PlusLigi i Ligi Siatkówki Kobiet. Wiele wskazuje na to, że rozgrywki zostaną zakończone. W Krispol I lidze awans przypadłby Nysie, spadek zaliczyli już SMS Spała i Chrobry Głogów.

Eugeniusz Nowicki, prezes Victorii Września: - Trudno powiedzieć. Sytuacja jest dynamiczna. Liczymy, że na początku maja wrócimy na boiska. Aby zakończyć rozgrywki do 30 czerwca, musielibyśmy grać w każdą sobotę i środę. Jestem temu przeciwny. To nie profesjonalny poziom. Zawodnicy pracują i szansa, że otrzymają w każdą środę zwolnienie od swojego pracodawcy jest minimalna. Jest też pomysł, by stworzyć dwie grupy: silniejszą i słabszą. Na siedem-osiem terminów byłby czas. Może się też zdarzyć, że już w tym sezonie nie wybiegniemy na boiska.

„WW”: - Co obecnie robią wasi zawodnicy? Mają możliwości prowadzenie treningów?

R.W.: - Po ostatnim mecze ze Spałą puściliśmy zawodników do domu. Mieli wrócić w poniedziałek. Sytuacja tak się potoczyła, że musiałem dzwonić do nich, by nie przyjeżdżali. Na ten moment mają podjąć indywidualne treningi u siebie. Za chwilę, po decyzji PLS, dostaną od nas informację czy ma być to jedynie roztrenowanie po sezonie, czy też jeszcze trening podtrzymujący formę.

E.N.: - Niemal do połowy marca trenowaliśmy razem. Teraz jednak są to już treningi indywidualne: w pokojach, domowych siłowniach, a jak ktoś ma to przydomowych ogródkach. Założona została strona, na której przekazywane są polecenia. Trener może podglądać stan realizacji. Musimy trzymać rękę na pulsie. Nie możemy pozwolić sobie na rozprężenie.

„WW”: - Znawcy tematu wieszczą wielki kryzys w sporcie. Wiele klubów ma upaść. Nie boicie się niewypłacalności?

R.W.: - Na ten moment płacimy na bieżąco. Musimy jednak uważnie gospodarować środkami. Liczymy, że sponsorzy nadal będą nas wspierać. Trochę kosztów odeszło, choćby sędziowski czy za wyjazdy.

E.N.: - Na ten moment płacimy na bieżąco. Musimy jednak uważnie gospodarować środkami. Liczymy, że sponsorzy nadal będą nas wspierać. Trochę kosztów odeszło, choćby sędziowski czy za wyjazdy.

Cały tekst rozmowy będzie można znaleźć w najbliższym, piątkowym wydaniu „WW”. W nim między innymi o tym: czy wycofują się sponsorzy, jak reaguje Urząd Miasta i Gminy – największy darczyńca naszego sportu i w jaki sposób oba kluby chce renegocjować umowy ze swoimi zawodnikami.

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

17:53 23-03-2020