Premiera lacrosse we Wrześni. Kadra Polski kobiet pokaże się kibicom

Przez trzy dni w naszym mieście gościć będzie kadra polskich zawodniczek lacrosse. Zgrupowanie poprowadzi amerykańska trenerka naszej reprezentacji Kaitlyn Kennedy.

inne dyscypliny 15 dni temu 2

Obok trzydniowych zajęć i warsztatów dla młodzieży z wrzesińskich szkół, kadra rozegra wewnętrzny mecz. Ta część będzie zdecydowanie najatrakcyjniejsza dla kibiców.



Skąd lacrosse?


Pomysł przyjazdu lacrossistek do naszego miasta zrodził się latem w redakcji „Wiadomości Wrzesińskich”. Jako jedyni zauważaliśmy ten sport, głównie dzięki sukcesom, jakie odnosi rodowita wrześnianka Agnieszka Kosmala. Pisaliśmy o niej w 2016, gdy została wicemistrzynią kraju, pisaliśmy w tym roku, gdy zdobyła złoty krążek krajowego czempionatu i przygotowywała się z reprezentacją do World Games 2017. W czasie rozmowy w redakcji najlepsza polska strzelczyni zwierzyła się ze swojego marzenia rozpropagowania w rodzinnym mieście jej sportu. Postanowiliśmy pomóc i rozgrzaliśmy telefony. Burmistrz Tomasz Kałużny i wiceburmistrz Artur Mokracki byli przychylni, zapalili się do pomysłu dyrektor WOS-R Mariusz Pierzchliński i dyrektor SSP nr 6 Dariusz Andrzejewski. Pomoc obiecało także Starostwo Powiatowe we Wrześni w osobie Stefana Tomczaka, dyrektor Marek Dyba i działacze Victorii. Można było dopiąć wszystkie sprawy.



Łyk historii

Lacross nie jest jakimś dziwadłem wymyślonym jedynie po to, by mogli dowartościować się „niedorobieni” sportowcy. To jedna z najstarszych gier w historii sportu. Odkrył ją dla Europejczyków juzuicki misjonarz, który w 1636 zobaczy Irokezów grających w lacrosse. Indiańskie drużyny w Nowym Świecie liczyły od 100 do 1000 zawodników, boiska miały długość nawet kilku kilometrów, a bramki tworzyły drzewa lub skały. W XIX wieku w Kanadzie zunifikowano przepisy. W tym kraju też lacrosse został sportem narodowym. Z niego zrodził się hokej na lodzie. Obecna nazwa też ma kanadyjskie pochodzenie i wzięła się z języka francuskiego (la crosse – zakrzywiony kij). Mistrzyniami świata są zawodniczki USA.



Przepisy w pigułce


Gra w wykonaniu mężczyzn, ze względu na przepisy, jest ostrzejsza niż u kobiet. Panie mają obowiązek używania jedynie gogli i ochraniaczy na zęby. Grające posługują się dwoma rodzajami kijów (krótszym ok. 1 m lub dłuższym do 1,5 m). Kij zakończony jest siatką, w którą łapie się piłkę, a zadaniem jest trafienie nią do bramki. Piłkę zawodniczki podają między sobą w powietrzu. Jeżeli ta upadnie, można ją podnieść kijem. W kobiecej drużynie są trzy atakujące, pięć pomocniczek, trzy obrończynie i bramkarka. W ataku lub obronie przebywać może jednocześnie siedem zawodniczek, pozostałe cztery są odgrodzone od strefy ataku lub obrony specjalną linią. Boisko jest nieco krótsze i węższe od piłkarskiego. Mecz trwa 2x30 min, ma wysokie tempo i nierzadko pada w nim kilkanaście bramek. 
Nic tylko oglądać.

Program pobytu kadry


Dzień I, piątek, 10 listopada


Warsztaty dla ucz. LO sala gimnastyczna SSP-6 (13:00)


Warsztaty dla ucz. SSP6 sala gimnastyczna SSP-6 (14:00)

Dzień II, sobota, 11 listopada


Pierwsza sesja treningowa (9.00-11.30)


Mecz pokazowy (13.00-14.30), stadion Victorii


Druga sesja treningowa (17.00-19.00)


Dzień III, niedziela, 12 listopada

Trzecia sesja treningowa (8.30-11.00)


Czwarta sesja treningowa (12.00-14.00)


Zakończenie zgrupowania (14.30)


Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

15 dni temu 2