Precz z rajberkami!

Młotki i majsle w dłoń! Tak, tak, brzmi to z lekka rewolucyjnie, ale jak tu nie być radykałem, uświadomiwszy sobie potęgę dewastacji czynionej na pięknej, czasami unikatowej, wrzesińskiej architekturze.

Moim zdaniem 09:43 28-02-20200 1

Czarę goryczy przelała – znaleziona w sieci – stara, rodzinna fotografia pięknej kamienicy przy Warszawskiej i zestawione z nią współczesne zdjęcie „potworka”. Starsi wrześnianie pamiętają podstarzałą urodę tego domu – wybudowanego w ogrodzie, w pewnym oddaleniu od ulicy. Piękna była jego fasada z elementami muru pruskiego, tak typowego dla naszego regionu.

I co? I postanowiono wszystko ocieplić i zaciągnąć tynkiem. Taki to budowlany modus. Dzisiaj dom jest nie do poznania i przygnębia swoją styropianową potworkowatością. Podobnie u schyłku peerelu uczyniono z dawnym, bardzo stylowym (choć na „malborską modłę”), budynkiem urzędu celnego przy ul. 3 Maja.

Właściwie należałoby przy najbliższym remoncie wziąć młotek i ten nieszczęsny tynk skuć. Z kilku innych budynków także. Dobra architektura, nawet ta poniemiecka, nie zna kompromisów – szczególnie że zabijają one historyczną, wyrazistą urodę miasta.

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

09:43 28-02-2020