Powodzenia, Panie Krzysztofie

Każde miasto jest jak zeszyt. Ma swój margines. Także Września. Ale na marginesie społeczeństwa nie ma bazgrołów i szlaczków. Są ludzie.

Moim zdaniem 10:12 09-08-20194 8

Często o tym zapominamy. Ostatnio niektórym z nas przypomniał pan Krzysztof. Bezdomny dopiero od niedawna, a parę dni temu już bliski śmierci. W jego historii jest dużo bólu i lęku o jutro. Reakcje na takich ludzi są przeróżne. Jedni czują obrzydzenie, widzą tylko brud, czują smród, oburzają się o alkohol. Drudzy – gdzieś za tym wszystkim dostrzegają człowieka. Takiego, który ma swoją historię. Który się zmaga. Który – jak w przypadku pana Krzysztofa – walczy o życie.

Wiele o nas jako o ludziach mówi to, jak się w obliczu tego zachowamy. Dlatego mój szacunek budzi postawa grupy osób, które chciały panu Krzysztofowi pomóc za wszelką cenę. Nie odpuściły, mimo że on raz tej pomocy chciał, by za chwilę jej odmówić.

Dziś ma opiekę, stara się dojść do siebie. „Chciałbym jeszcze kiedyś pracować. Żyć jak człowiek” – powiedział naszej dziennikarce. Powodzenia, Panie Krzysztofie. Może, już poza marginesem, zapisze Pan w tym zeszycie jeszcze parę dobrych stron.

Marek Urbaniak

zastępca redaktora naczelnego „Wiadomości Wrzesińskich”

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

10:12 09-08-2019