Pomarańczowi wygrali w Krakowie i o brązie zadecyduje mecz we Wrześni

Zwyciężając w czwartym meczu krakowsko-wrzesińskiej konfrontacji APP Krispol przeniósł ostatni pojedynek rywalizacji do własnej hali. O wygranej naszych siatkarzy zadecydowali rezerwowi!

siatkówka 5 miesięcy temu 4

W pierwszym secie oba zespoły długo grały punkt za punkt. Gdy po kontrze Wojciecha Kaźmierczaka ze środka wyszliśmy na dwupunktowe prowadzenie (15:13), wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Niestety, chwilę później w pole zagrywki wszedł Jan Fornal i rozstrzelał nas serwisem.

Druga partia w naszym wykonaniu od początku wyglądała znacznie lepiej. Po kontrze kończonej z lewego skrzydła przez Mateusza Jasińskiego prowadziliśmy 6:2. Kilkupunktową przewagę utrzymywaliśmy przez całą partię. Gdy po ataku Patryka Napiórkowskiego wyrywaliśmy już 22:15 stało się jasne, że wyrównamy stan pojedynku. Seta punktową zagrywką zakończył Damian Dobosz.

Dobrze też weszliśmy w trzecią odsłonę. Po bloku Dobosza i dwóch punktowych zagrywkach Napiórkowskiego prowadziliśmy 3:0. Na zagrywkę wszedł Konrad Stejer i z 7:4 nagle zrobiło się 7:9, a trener wymienił Jasińskiego na Artura Pasińskiego. Po chwili na placu w miejsce Kaźmierczaka pojawił się Tomasz Narowski i okazało się, że gramy bez trzech najbardziej doświadczonych siatkarzy. Ta pokerowa zagrywka trenera Mariana Kardasa zaczęła przynosić efekty. Rywali po zagrywce Napiórkowskiego dopadliśmy w samej końcówce. Prowadzenie 22:21 dał nam blok Narowskiego, a przy pierwszym meczbolu nie dał szansy rywalom na obronienie piłki Napiórkowski.

Wydawało się, że przełomowym momentem w czwartym secie będą cztery kolejne punkty, jakie zdobył zagrywką Pasiński. Niestety gospodarze potrafili się podnieść. Od wyniku 14:8 straciliśmy osiem kolejnych piłek. Nie mogliśmy wyjść z jednego ustawienia z Krzysztofem Antosikiem pod siatką. Po blokach Pasińskiego i Narowskiego powróciliśmy na prowadzenie przy 19:18. W nerwowej końcówce niezwykle trudną, sytuacyjną piłkę odważnie skończył Dobosz, a piłkę meczową zdobyliśmy potrójnym blokiem.

Wygraliśmy, bo trener w ważnym momencie podjął ryzyko, postawił na ławkę, a ta odpłaciła mu się grą. Najlepszy swój mecz w pomarańczowych barwach zagrał Pasiński, skuteczny w zagrywce i ataku. Dobre zmiany dawali pozostali nominalni rezerwowi, a w ważnych momentach imponował Dobosz.

Za trzy dni czeka nas powtórka z emocji. Trzecie miejsce jest blisko jak nigdy dotąd.

4. mecz rundy o III miejsce

AGH Kraków - APP Krispol 1:3 (-19, 18, 23, 23)

stan rywalizacji „do trzech wygranych” – 2:2

I set: 4:3, 8:7, 11:12, 15:16, 20:18, 25:19

II set: 2:4, 5:8, 9:12, 12:16, 14:20, 18:25

III set: 2:4, 8:7, 12:9, 16:14, 20:18, 23:25

IV set: 4:3, 6:8, 7:12, 16:14, 20:19, 23:25

APP Krispol: Iglewski (6 pkt), Antosik (1), Jasiński (9), Dobosz (16), Kaźmierczak (5), Maćkowiak (5) i Wroniecki (libero) oraz Napiórkowski (13), Narowski (3), Pasiński (13), Pachocki, Brzóstowicz (1) Oba zespoły planowały rozegrać piąty mecz w sobotę, 21 kwietnia. PZPS już po czwartym pojedynku poprosił, by decydujące spotkanie odbyło się jednak w wyznaczonym wcześniej przez związek terminie, to jest w najbliższą środę.

5. mecz we Wrześni, środa, 18 kwietnia, 18.00, hala ul. Słowackiego

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

5 miesięcy temu 4