Potężny zastrzyk optymizmu. Pomarańczowi zdobyli Wrocław!

W stolicy Dolnego Śląska w niedzielny wieczór rozegrano mecz 21. kolejki Krispol 1. Ligi między miejscową Gwardią a APP Krispol. Nasi siatkarze, choć przegrali inaugurującą partię, wykazali się mistrzostwem w rozgrywaniu trudnych końcówek. Trzy punkty powędrowały do Wrześni.

siatkówka 18:28 09-02-20200 2

Pomarańczowi przed sobotnio-niedzielnymi meczami zajmowali siódmą pozycję, Gwardia - z trzema oczkami więcej - była szósta. Przy wygranej wrześnian „za trzy” zespoły zamieniłyby się miejscami. I tak się stało.

Do połowy pierwszego seta zespoły grały punkt za punkt. Dwa oczka przewagi wywalczyli gospodarze dopiero na 13:11 i trener Marian Kardas posiłkował się czasem na żądanie. Na niewiele się to zdało, bo Gwardia szybko odskoczyła na sześć oczek (18:12), a potem spokojnie utrzymała przewagę.

W drugiej odsłonie na rozegraniu pojawił się Marcin Krawiecki, ale wrześnianie weszli w partię niespecjalnie (1:5). Wygranie czterech kolejnych piłek pozwoliło naszym siatkarzom wyjść na prowadzenie 11:10. Po chwili było jeszcze lepiej (14:11). Gospodarze wyrównali już na 15:15 i zaczęła się wymiana ciosów. W końcówce, od stanu 22:22, pomarańczowi zdobyli dwie kolejne piłki i za drugim setbolem wyrównali w meczu.

Od początku trzeciej partii gwardziści wypracowali sobie małą przewagę. W połowie seta urosła ona do pięciu punktów (13:8). Gdy na tablicy pojawił się wynik 17:12, mało kto wierzył, że pomarańczowi nawiążą jeszcze w tym secie walkę. Szybko jednak wrześnianie przekonali niedowiarków. Straty zmniejszyli tylko do jednej piłki (17:18), a przechodząc do końcówki mieli już remis (21:21). Wrocławianie pierwsi otrzymali setową piłkę, ale trzy kolejne i cała partia padły łupem naszych siatkarzy.

W połowie czwartej odsłony krispolowcy prowadzili 14:11 i trzy meczowe punkty stawały się coraz bardziej realne. Postawieni pod ścianą gospodarze zerwali się do walki. Wyrównali na 17:17, a po chwili wyszli na prowadzenie 21:20. To jednak siatkarze trenera Kardasa otrzymali dwa kolejne meczbole i już za pierwszym wykorzystali szansę. Udowodnili, że psychikę mają zdecydowanie lepszą od rywali.

Bardzo dobry występ, szczególnie od drugiej partii, zanotował we Wrocławiu Adam Lorenc. Nasz atakujący wywindował swój rekord ligowy do 28 zdobytych punktów.

I liga: Gwardia Wrocław – APP Krispol Września 1:3 (-20, 23, 24, 22)

I set: 4:3, 7:8, 12:11, 16:12, 20:14, 25:20

II set: 4:1, 8:5, 11:12, 15:16, 19:20, 23:25

III set: 4:2, 8:6, 12:8, 16:12, 20:18, 24:23, 24:26

IV set: 4:3, 6:8, 11:12, 14:16, 19:20, 22:25

APP Krispol: Tomczak (1 pkt), Lorenc (28), Narowski (4), Zawalski (9), Jóźwik (13), Kalinowski (8) i Dzierżyński (libero) oraz Krawiecki (1), Kaźmierczak (5), Biesek, Linda (3), Ligocki (libero)

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

18:28 09-02-2020