Polski węgiel na wagę złota. Jest drogo, a będzie jeszcze drożej

Zapowiada się, że to nie koniec podwyżek cen węgla. Mówi się, że będzie drożej co najmniej o 100 złotych na tonie. To nie jedyna zła wiadomość dla użytkowników tego surowca. Kolejna jest taka, że polskiego węgla po prostu brakuje.

gospodarka 2 miesiące temu 48

Składy, które handlują tym surowcem, są najzwyczajniej w świecie rozdzielane towarem.

– Sytuacja zawsze była ciężka, jednak to, co teraz się dzieje, to jest prawdziwy dramat. Tym bardziej że nasze polskie kopalnie od stycznia 2017 r. zmniejszyły wydobycie o połowę. Tak naprawdę nie wiadomo, czym jest to spowodowane – mówi Tomasz Siwiak ze Składu Opału przy ul. Przemysłowej we Wrześni. 

– Nie dość, że jest tego węgla mało, to jeszcze jego cena systematycznie rośnie. W ciągu roku wzrosła o 100 zł za tonę, a zapowiada się, że to nie koniec podwyżek. Minimalnie będzie to kolejne 100 zł – dodaje.

Oznacza to, że tona dobrego polskiego węgla kosztować będzie ponad tysiąc złotych.

– Wiele ludzi deklaruje, że są skłonne zapłacić, ale chcą dostać towar dobrej jakości, a tego nam brakuje – przyznaje Tomasz Siwiak. Kupując surowiec gorszej jakości, musimy liczyć się z tym, że zużyjemy go po prostu więcej. 

Przedsiębiorca przyznaje, że w jego ofercie od pewnego czasu brakuje najlepszej jakości ekogroszku. Kiedy będzie miał go na stanie? Na to pytanie nie jest w stanie odpowiedzieć. – Nie dość, że jest drogo, to jeszcze jesteśmy wydzielani – przyznaje przedsiębiorca.

Sprawa jest naprawdę poważna. Są nawet sytuacje, że węgiel jest wystawiany przez dilerów na aukcje, przez co jego cena wzrasta o kolejne 100 złotych za tonę.

– To się robi chore. Przez to, że węgla nie ma, to ludzie się powoli o niego biją – przyznaje Siwiak.

Alternatywą dla polskiego węgla był przez jakiś czas rosyjski, który jest tańszy, a ma niewiele gorszą kaloryczność.

– Cieszy się on dużą popularnością. Niestety od jakiego czasu z jego dostępnością jest również problem, zresztą tak samo jak z czeskim surowcem. Wcześniej czekałem trzy dni na towar, teraz czekam już cztery miesiące – przyznaje Michał Trawiński, współwłaściciel Wrzesińskiego Składu Budowlanego przy ul. Sikorskiego.

Jarosław Szternel z firmy Delta w Obłaczkowie przyznaje, że jeżeli nie ma się zapasu towaru, to może zdarzyć się sytuacja, że zostanie się z niczym. – Jeśli chodzi o polski węgiel, to spokojnie możemy powiedzieć, że jest on na wagę złota. Nie będzie przesadą nazywanie go polskim czarnym złotem – mówi – Sytuacja na świecie jest również trudna, dlatego nie bądźmy zdziwieni, że węgiel importowany także jest drogi – dodaje Szternel.

Przedsiębiorcy są zgodni co do innej kwestii. Jak mówią, jeżeli sytuacja z węglem nie ulegnie poprawie, to jeszcze częściej będzie dochodzić do tego, że w piecach będą lądować surowce nieprzeznaczone do bezpiecznego spalania.

Karolina Barełkowska

Thumb tem podsumowanie dai

Damian Idzikowski

2 miesiące temu 48