Półmaratończycy w leśnych ostępach. Bieg jakiego jeszcze nie było

115 długodystansowców wystartowało w niedzielę w Leśnym Zimowym Półmaratonie Ducha Lasu. Imprezę w lasach nekielsko-czerniejewskich zorganizowało stowarzyszenie Active Nekla.

lekkoatletyka 5 miesięcy temu 0

Kilkanaście godzin przed startem nieco poprószyło i to „nieco” zrobiło różnicę. Bieg mógł odbyć się w zimowej scenerii, którą uzupełniła mocno minusowa temperatura. Trzeba było wykazać się hartem ducha, by w tych warunkach pokonać 21 097 metrów.

Na 139 zgłoszonych biegaczy na linii startu przed schroniskiem w Nekielce pojawiło się 115. Zwyciężył Łukasz Wróbel z Wir, który pokonał trasę w czasie 1:22,31 h. Jako drugi na mecie zameldował się Roman Kłosowski z Białężyc. Wśród kobiet najlepsza okazała się Katarzyna Żebrowska z Wrześni.

– W ubiegłym roku, w styczniu, skrzyknęliśmy się na Facebooku na zimowe wybieganie w Nekielce. Na naszej imprezie, którą nazwaliśmy Dziki Bieg, stawiło się aż 50 biegaczy – wspomina Tomasz Małecki, prezes Active Nekla, głównego organizatora biegu. – Ten fakt nas zainspirował. Stwierdziliśmy, że jest zainteresowanie takim hardcorowym bieganiem. Ponieważ w najbliższej okolicy nie ma półmaratonów, postawiliśmy na ten dystans. Frekwencja mile zaskoczyła nas także teraz, podobnie jak samozaparcie zawodników, którzy przyjechali do nas z różnych stron kraju, chociażby z Gdyni czy Płocka. Gdyby nie dobra wola Nadleśnictwa Czerniejewo i pomoc Komendy Powiatowej Policji we Wrześni, którym szczególnie dziękuję, bieg nie mógłby dojść do skutku – zauważa Małecki.

Najszybszym zawodnikiem z naszego powiatu nie pierwszy raz okazał się Roman Kłosowski. Na mecie dzielił się swoimi spostrzeżeniami:

– Na półmaraton zapisałem się już jakiś czas temu i zupełnie zapomniałem o piątkowym Biegu Trzech Króli. Nie było wyjścia, musiałem wystartować w obu. W dodatku żona kupiła bilety na bal i w sobotę musiałem pokazać się też na parkiecie. Do domu wróciłem o 3.00 nad ranem. To był bardzo pracowity weekend – śmiał się lekkoatleta. – Co ciekawe, udało mi się pobić o kilkadziesiąt sekund własny rekord życiowy w półmaratonie. Trasa była bardzo wymagająca technicznie, było wiele lodu i nie pomagały nawet specjalne buty. Najlepiej byłoby biegać w kolcach. Sporo osób pyta mnie, kiedy pobiegnę cały maraton. Odpowiadam, że mam ambitny cel pokonania trasy 10 km poniżej 35 minut, a trening pod taki dystans praktycznie uniemożliwia bieganie maratonów, chyba że bardzo, bardzo rekreacyjnie – mówi nam Kłosowski.

Organizatorzy zapowiadają, że bieg ma być imprezą cykliczną. Już teraz za naszym pośrednictwem zapraszają na drugie szukanie ducha lasu w styczniu 2018.

Najlepsi wrześnianie

Kategoria open:

1. Łukasz Wróbel (Wiry) 1:22,31

2. Roman Kłosowski (Białężyce) 1:25,13

4. Dawid Kulterman (Kołaczkowo) 1:30,42

6. Mariusz Prus (Września) 1:34,35

7. Jacek Karbowiak (Września) 1:36,21

10. Michał Majewski (Bierzglinek) 1:37,34

14. Dawid Spychalski (Września) 1:39,53

16. Janusz Zaręba (Borzykowo) 1:40,37

17. Artur Listopad (Września) 1:41,21

22. Robert Klimczak (Września) 1:42,24

23. Andrzej Szalaty (Borzykowo) 1:42,26

25. Cezary Chałupniczak (Borzykowo) 1:43,33

29. Bartosz Myszkiewicz (Miłosław) 1:45,43

32. Leszek Wojciechowicz (Borzyk.) 1:46,05

36. Sławomir Durczak (Nekla) 1:46,51

41. Marcin Siberna (Nekielka) 1:47,59

44. Szymon Długosz (Września) 1:48,15

45. Waldemar Antczak (Kołaczkowo) 1:48,51

47. Mariusz Gomulski (Kołaczkowo) 1:49,31

Kobiety:

1. Katarzyna Żebrowska (Września) 1:47,41

2. Monika Pokładecka (Września) 1:48,03

6. Małgorzata Kowalczyk (Września) 2:00,07 

9. Anita Kraska (Miłosław) 2:02,15

Thumb ww nowacki

Leszek Nowacki

5 miesięcy temu 0