Polityka to biznes

O inżynierach naszych dusz… Kiedyś w ich roli występowali natchnieni poeci, niekiedy – dla niepoznaki – nazywani wieszczami.

Moim zdaniem 12:46 24-05-20190 0

W każdej ludzkiej zbiorowości drzemała potrzeba zjednoczenia się wokół kogoś, kto zdejmie wspólną udrękę, uspokoi sny, wytyczy ścieżkę sensu, wbije graniczne słupy oddzielające dobro od zła i tym samym zapewni poczucie wewnętrznego ładu.

Zawsze bezwiednie poddawaliśmy się temu samemu: ukierunkowaniu emocji, które bez właściwego „zagospodarowania”, potencjalnie mogły okazać się niebezpieczne – przede wszystkim dla nas samych. W stanie takiej rozpaczliwej ucieczki przed prawdziwą wolnością trwamy do dziś, swoją psyche rzucając na żer rozmaitym majstrom od formatowania zbiorowej świadomości.

W istocie to oni podejmują decyzję za nas, także przy wyborczej urnie. I jakoś ciągle nie chcemy uwierzyć, że polityka to po prostu zwykły biznes, który musi być oparty na wyrazistym fundamencie etycznym, i który od nas wymaga podstaw racjonalności i zdolności do aktów odwagi.

Także odwagi w dostrzeganiu i odrzucaniu ideologicznych zaklęć, oszustwa, manipulacji i czczych obietnic. Niby takie to oczywiste...

Mirosław Jadryszak

nauczyciel, pasjonat fotografii i filmu

Thumb ww biernat

Filip Biernat

12:46 24-05-2019