Policjantki i policjanci na rowerach – w Środzie Wlkp. można, we Wrześni – nie.

Na stronie siódmej Łukasz Różański pisze o tym, że w niedalekiej Środzie Wielkopolskiej policjanci patrolują miasto na rowerach. I bardzo sobie to chwalą, tym bardziej że nie muszą pedałować, bo samorząd lokalny kupił im rowery elektryczne. 

Moim zdaniem 11 dni temu 29

U nas jednak ten pomysł nie przejdzie, bo nasi mundurowi – zarówno policjanci, jak i strażnicy miejscy – wolą pojazdy spalinowe: motocykle i auta. Wysuwają przy tym różne uzasadnienia, z którymi jednak trudno jest mi się zgodzić. Policjanci mówią, że z powodu korków w mieście szybciej na zdarzenie dotrą motocyklem niż autem, natomiast strażnicy (parę lat temu mieli rowery) podnoszą, że gmina jest duża, więc rowerem trudniej. Nieporozumienie polega na tym, że nikt nie każe jednym i drugim rezygnować całkowicie z aut czy motocykli – chodzi tylko o to, żeby jeździli rowerami po ulicach, po osiedlach, parkach, terenach rekreacyjnych. Przestępców do Gębarzewa czy „na Młyn”, póki nie zostanie skonstruowany rower z porządnymi kratami, nadal trzeba transportować „suką”. To jest oczywiste. 

Ankieta

Policja na rowerach – czy to dobry pomysł?

tak
nie
nie wiem

Thumb img035

Waldemar Śliwczyński

11 dni temu 29