Płomień w końcu znalazł swojego pogromcę, neklanie przegrywają w meczu z wiceliderem z Kazimierza Biskupiego

Sobotni pojedynek lidera klasy okręgowej z Nekli z wiceliderem z Kazimierza Biskupiego okazał się bardzo ciekawym widowiskiem. Niestety gracze Płomienia zeszli z boiska pokonani kończąc rekordową serię meczów bez porażki.

piłka nożna 2 miesiące temu 0

Do Kazimierza Biskupiego neklanie pojechali tylko z dwoma zawodnikami rezerwowymi. W pierwszych minutach spotkania Płomień śmiało zaatakował mając dwie sytuacje bramkowe niewykorzystane przez Kamila Będzieszaka i Kazimierza Konieczkę. W 12. min neklanie wyszli jednak na prowadzenie. Sytuację sam na sam z bramkarzem Polonusa wygrał Będzieszak. Po stracie gola miejscowi zaatakowali neklan z dużą determinacją, wypracowując sobie przynajmniej trzy okazje do doprowadzenia do wyrównania. Gol wyrównujący padł w 20. min w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach. Zanim bramka została zdobyta napastnik Polonusa bezpardonowo sfaulował grającego trenera neklan – Bartłomieja Figasa. Jeszcze przed przerwą gospodarze objęli prowadzenie 2:1. I ten gol wzbudził u neklan wielką frustrację. Według nich gracz Polonusa pomógł sobie ręką przy przyjęciu piłki, po którym kontynuowana akcja przyniosła celne trafienie.

Po przerwie Płomień zdecydowanie zaatakował narażając się na kontry wyprowadzane przez gospodarzy. Po jednym z takich ataków gospodarze pokonali Artura Siejaka po uderzeniu piłki głową z 6. metrów. Po tej bramce gracze Polonusa ograniczyli się do zmasowanej gry obronnej. Neklanom bardzo ciężko było się przebić przez szyki obronne miejscowych. Groźną bronią okazały się stałe fragmenty gry. Po uderzeniu Figasa z rzutu wolnego z 25. metrów golkiper Polonusa z najwyższym trudem zdołał wybić piłkę zmierzającą w sam okienko jego bramki. Atakując dużą liczbą zawodników neklanie ponownie narazili się na kontrę, po której Siejak sfaulował gracza Polonusa w polu karnym. Dla bramkarza Płomienia skończyło się to ujrzeniem czerwonej kartki, a miejscowi podwyższyli na 4:1 z przyznanego im rzutu karnego. Dalsze ataki przyniosły Płomieniowi powodzenie. W polu karny sfaulowany został Konieczka. Za popełniony faul bramkarz Polonusa ukarany został drugą żółtą kartką, siły na boisku się wyrównały, a przyznaną jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Będzieszak. Ostatnie słowo należało jednak do miejscowych. Strzegący z musu nekielskiej bramki Figas dał się zaskoczyć po uderzeniu z rzutu wolnego z 30. metrów.

Płomień zagrał w składzie: Siejak - Maciejewski, Bagrowski, Figas, M. Walkowiak (75. Dworniczak) - Stachorski (68.Wyrzykiewicz), Depczyński - Szalaty, Konieczka, Szklarz, Będzieszak

Klasa okręgowa, Polonus Kazimierz Biskupi – Płomień Nekla 5:2 (2:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

2 miesiące temu 0