Płomień pokonany w Sompolnie. Gospodarze okazali się bardzo niegościnni również poza boiskiem

Występujący w mocno okrojonym składzie Płomień nie dał rady niczego wskórać w pojedynku z GKS Sompolno. W meczu neklanie nie grzeszyli skutecznością.

piłka nożna 3 miesiące temu 0

Przed spotkaniem okazało się, że gospodarze niedzielnego pojedynku nie mają zamiaru pójść na żadne ustępstwo w stosunku do Płomienia. Przede wszystkim nie zgodzili się na przesunięcie terminu rozpoczęcia meczu chociażby o pół godzin, co dla neklan było niezwykle istotne. Do tego doszło jeszcze parę innych niemiłych zdarzeń, które spowodowały, że atmosfera na boisku jak i poza nim do najlepszych nie należała. Neklanie powinni objąć prowadzenie już na początku meczu. Po tym jak Bartłomiej Figas uderzył piłkę z rzutu wolnego bramkarz Sompolna zdołał sparować ją przed siebie. Do futbolówki doszedł w pobliżu bramki Marcin Walkowiak, ale nie zdecydował się na uderzenie z pierwszej piłki przez co został zablokowany przez obrońcę. W 25. min miejscowi po dośrodkowaniu piłki z rzutu wolnego i skutecznym uderzeniu jej głową objęli prowadzenie. Kilka minut później Płomień wyrównał za sprawą świetnego uderzenia Figasa z rzutu wolnego. Chwilę później neklanie mieli aż trzy okazje do zdobycia kolejnych goli. Sztuka pokonania bramkarza Sompolna nie udała się jednak Norbertowi Szklarzowi i dwukrotnie Marcinowi Wojcińskiemu. Gospodarze w odpowiedzi na to okazali się bardzo skuteczni. W 35. min objęli prowadzenie, a pięć minut później zdobyli gola na 3:1.

Na początku drugiej części gry zawodnicy Płomienia ponownie stawali przed szansą zdobycia goli. Doskonałej okazji strzeleckiej nie zdołał wykorzystać Szklarz, a po strzale Będzieszaka zawodnik gospodarzy zdołał wybić piłkę z linii bramowej. W 70. min miejscowi przesądzili definitywnie o swoim zwycięstwie podwyższając na 4:1. Trzeciego gola w tym meczu zdobył wówczas występujący kiedyś w barwach Płomienia Patryk Grabowiecki. Wynik meczu na 4:2 ustalony został w 85. min. Po dośrodkowaniu Będzieszaka Patryk Maciejewski przelobował bramkarza Sompolna po uderzeniu piłki głową.

Płomień Nekla zagrał w składzie: Siejak – Grzegorczyk, Dworniczak, Figas, M. Walkowiak – Będzieszak, Maciejewski, Depczyński, Wyrzykiewicz, Szklarz – Wojciński (65. Wojciuszkiewicz)

Klasa okręgowa, GKS Sompolno – Płomień Nekla 4:2 (3:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

3 miesiące temu 0