Płomień nie zachwycił. Neklanie dzielą się punktami w derbowym meczu z Orlikiem Miłosław

Sporo kłopotów w derbowym pojedynku z Orlikiem mieli zdecydowanie wyżej notowani w tabeli piłkarze Płomienia. Występujący w bardzo młodzieżowym składzie miłosławianie zagrali niezwykle ofiarnie i konsekwentnie w obronie.

piłka nożna 11:52 26-05-20190 0

Od początku spotkania gracze Płomienia zmuszeni zostali do gry w ataku pozycyjnym. Piłkarze Orlika skoncentrowali się na grze w obronie, ustawieni całym zespołem na własnej połowie. Szybko okazało się, że neklanie nie bardzo radzą sobie z rozbijaniem szyków obronnych Orlika, a z kolei kontrataki miłosławian rozbijane są w strefie środkowej boiska. Przez długi czas na boisku w Nekli nie działo się nic szczególnego. Sytuacje strzeleckie do przerwy były tylko po stronie gospodarzy. W 30. min piłka uderzona przez Marcina Wojcińskiego z dystansu przeszła obok słupka bramki Orlika. Kilka minut później neklanie mieli stuprocentową okazję strzelecką. Po dośrodkowaniu Adriana Koguta zamykający akcję na długim słupku Norbert Szklarz nie potrafił jednak skierować piłki z bliska w światło bramki. W 40. min po strzale Bartłomieja Figasa z rzutu wolnego z 40. metrów futbolówka nieznacznie przeszła obok słupka bramki miłosławian.

Przerwa bardziej motywująco wpłynęła na zawodników Orlika. Miłosławianie zaczęli grać odważniej umieszczając już w 51. min piłkę w siatce neklan. Gol nie został jednak przez sędziów uznany z powodu pozycji spalonej. Dwie minuty później gracze Orlika święcili jednak chwile triumfu. Po zagraniu na wolne pole Łukasz Nowak wygrał pojedynek sam na sam z Arturem Siejakiem dając miłosławianom prowadzenie. Neklanie rzucili się do odrabiania strat i sztuka ta im się udała w 68. min. Po zagraniu Figasa Kogut trącił piłkę głową, a ta znalazła drogę do bramki tuż przy samym słupku. Pięć minut później miłosławianie mogli zaskoczyć neklan po raz kolejny. Piłka uderzona bezpośrednio z rzutu rożnego przez Nowaka trafiła w poprzeczkę bramki gospodarzy. Natomiast po strzale Nowaka w 85. min Siejak zmuszony był sparować futbolówkę na rzut rożny. W końcówce meczu neklanie zamknęli miłosławian we własnym polu karnym. Szansę na przechylenie szali zwycięstwa na korzyść Płomienia miał w 87. min Łukasz Wojciuszkiewicz. Futbolówka uderzona przez niego z 7. metrów otarła się jednak tylko o słupek.

Płomień Nekla zagrał w składzie: Siejak – Stróżyna, Figas, Grzegorczyk, Domżalski – Tonder (63. Stachorski), Maciejewski, Kogut – Matysiak (73. Wojciuszkiewicz), Wojciński (63. Szalaty), Szklarz

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Perliński – Grabarek, Sz. Graczyk, Trawiński, Sękowski (83. Sieczkarek) – Hernes (76. Grajek), Miśkiewicz, Ptasznik, Łyskawiński, Nowak – Szuba

Klasa okręgowa, Płomień Nekla – Orlik Miłosław 1:1 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

11:52 26-05-2019