Płomień gaśnie w drugiej połowie. Neklanie pokonani w wyjazdowym pojedynku z Wilkami Wilczyn

W pierwszej części pojedynku z Wilkami Wilczyn gracze Płomienia radzili sobie całkiem dobrze. Po przerwie neklanie dali się zdominować gospodarzom wysoko ostatecznie im ulegając.

piłka nożna 2 miesiące temu 0

Już po kilkudziesięciu sekundach meczu każda ze stron miała wyśmienitą okazję do zdobycia gola. Najpierw stuprocentowej szansy strzeleckiej nie wykorzystali gospodarze. Po chwili po uderzeniu Bartłomieja Figasa bramkarz Wilków sparował piłkę przed siebie, ale dobijający Kamil Będzieszak zamiast trafić do siatki posłał futbolówkę obok słupka. W 10. min miejscowi objęli prowadzenie po zagraniu za linię obrony Płomienia i doprowadzeniu do strzału do pustej bramki. Kilka minut później gospodarze podwyższyli na 2:0, w uznaniu neklan z ewidentnej pozycji spalonej. Gracze Płomienia nie załamali się takim obrotem sprawy zdobywając kontaktowego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przez Figasa gracz Wilków zagrał piłkę ręką w polu karnym. Przyznaną jedenastkę pewnie na bramkę zamienił Patryk Maciejewski. W 40. min Płomień doprowadził do wyrównania. Sytuację sam na sam z bramkarzem miejscowych wykorzystał Będzieszak. Ten sam zawodnik jeszcze przed przerwą nie wykorzystał znakomitej okazji na zdobycie trzeciej bramki dla Płomienia.

W drugiej części gry neklanie znaleźli się w sporych opałach. Już w 55. min miejscowi wyszli na prowadzenie 3:2. W 70. min po trafieniu z 16. metrów w samo okienko nekielskiej bramki Wilki prowadziły już 4:2. W 85. min miejscowi zdobyli kolejnego gola za sprawą samobójczego trafienia Igora Dworniczaka. W końcówce meczu szansę na zmniejszenie rozmiaru porażki miał Figas. Piłka po jego uderzeniu z rzutu wolnego z 40. metrów trafiła jednak w poprzeczkę.

- Pomimo porażki był to jeden z naszych lepszych meczów, prowadzony w bardzo szybkim tempie, godny poziomu klasy okręgowej. Ponownie za dużo sytuacji strzeleckich nie potrafiliśmy zamienić na bramki. Gospodarze lepiej znieśli trudy tego meczu, my w końcówce nieco osłabliśmy – komentował trener Płomienia Bartłomiej Figas.

Płomień Nekla zagrał w składzie: Dzwoniarkiewicz – Dworniczak, Grzegorczyk, Figas, M. Walkowiak – Maciejewski, Depczyński (80. Siejak), Wyrzykiewicz (75. Wojciński) – Szklarz, Będzieszak – Wojciuszkiewicz (75. Stankowski)

Klasa okręgowa, Wilki Wilczyn – Płomień Nekla 5:2 (2:2)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

2 miesiące temu 0