Osiem powodów dla których szkoła w Grabowie Królewskim nie powinna istnieć

Rada Gminy w Kołaczkowie rozpatrzyła dzisiaj (9 stycznia) projekt uchwały w sprawie zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Grabowie Królewskim. Radni i wójt Teresa Waszak (PSL) wysłuchali także argumentacji rodziców i nauczycieli.

oświata 22:52 09-01-20203 50

Wbrew tradycji projekt uchwały nie został wstępnie przegłosowany na czwartkowym wspólnym posiedzeniu komisji. Zatem obrady zakończyły się niczym. Radni zostawili sobie odwagę na głosowanie na sesji, która obędzie się w piątek, 10 stycznia o godz. 15.00.

W czasie obrad kierownik referatu oświaty Milena Świątek przedstawiła projekt uchwały w sprawie zamiaru likwidacji SP Grabowo Królewskie.

W środku Milena Świątek, kierownik referatu oświaty

Wskazano 8 głównych powodów planowanej likwidacji szkoły

Utrzymująca się od kilku lat bardzo niekorzystna tendencja demograficzna.

Mała liczebność klas, która generuje wysokie koszty utrzymania szkoły w kontekście otrzymywanej subwencji oświatowej.

Brak uzasadnienia dla utrzymywania w Grabowie Królewskim szkoły o pełnej strukturze klas przy tak małej liczbie dzieci.

Brak zaplecza sportowego, bez szans na jego zbudowanie, co niekorzystnie wpływa na rozwój dzieci.

Przestarzała infrastruktura budynku szkolnego, która nie jest planowana do modernizacji, z uwagi na wysokie koszty, a na niedostosowanych warunkach pracy tracą przede wszystkim uczniowie.

Dostosowanie czasu pracy dzieci, do czasu pracy dochodzących do tej szkoły nauczycieli, co nie powinno mieć miejsca, ale takie planowanie przyczynia się do niewielkiego chociaż stopnia pozostania kadry w tej szkole.

Obowiązkiem organu prowadzącego jest wyrównywanie szans edukacyjnych i tworzenie optymalnych warunków do rozwoju ucznia. Z nałożonego obowiązku organ nie może się należycie wywiązać, z uwagi na niewspółmierne w stosunku do potrzeb ucznia wysokie koszty utrzymania samego budynku i kadry.

Mała liczba uczniów w klasach Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie wynikająca z uczęszczania dzieci z obwodu do Społecznej Szkoły Podstawowej we Wszemborzu.

Ankieta

Czy Twoim zdaniem przedstawione powody zamknięcia szkoły w Grabowie Królewskim są zasadne?

Dyrektor Anna Zimna

Dyrektor szkoły Anna Zimna przedstawiła raport z działalności placówki i stan osobowy. Uczy się tutaj 67 uczniów (6 oddziałów szkolnych i jeden przedszkolny). W przyszłym roku ta liczba spadnie do 57. Pracuje w szkole 17 nauczycieli w tym 5 na część etatu, 3 pracowników niepedagogicznych.

Nauczyciele, rodzice i mieszkańcy Grabowa Królewskiego i Krzywej Góry, a także niektórzy radni nie zgodzili się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu uchwały.

Jerzy Siemiątkowski

– Placówka, która ma zniknąć odgrywa ważną role dla społeczności lokalnej, rolę społeczną i kulturową. Szanuję prawo lokalnego samorządu do kształtowania sieci szkolnej na swoim terenie, jednak niepokojące jest to, że samorząd przyjmuje uchwały o likwidacji wbrew żywotnemu interesowi lokalnej społeczności. Kierując się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym, nie zważając na protesty rodziców i kadry nauczycielskiej. Tymczasem skutki likwidacji są niekorzystne dla ogółu społeczeństwa – mówi Jerzy Siemiątkowski (KWW Jerzego Wosia).

Jacek Dobrowolski

– Będziemy szukali pomocy, gdzie tylko będzie można. Tak długo aż nasze dzieci będą miały spokojną edukację, zapewnioną w tej szkole do której chodzą. My jako społeczność szkolna daliśmy ofertę rozszerzenia działalności tej szkoły poprzez utworzenie oddziału przedszkolnego i klasy integracyjnej. Mamy do tego odpowiednią kadrę. Wszystkie nasze propozycje od kilku lat są torpedowane, widać dlaczego w tej chwili. Dlatego że zlikwidowano gimnazjum i szkoła w Kołaczkowie stała się szkołą podrzędną z kadrą, która została, bo nikt nie zadbał o to żeby ludziom zapewnić jakiekolwiek godne warunki pracy, bez jeżdżenia po szkołach itd. Z naszą szkołą związane etatami jest 12 nauczycieli, najwięcej w gminie Kołaczkowo, wiemy że to się w przyszłym roku się zmieni, tylko w naszej szkole. Jeśli los naszych dzieci jest bliski naszym dzieciom, to zastanówcie się co robicie, bo to was społeczność rozliczy – mówił Jacek Dobrowolski, mieszkaniec Krzywej Góry.

– Rodziców wola walki jest taka, że możecie podwójnie stracić, są rodzicie zdolni do tego, aby przepisać wszystkie dzieci do gminy Września. I będziecie państwo na tym cztery razy stratni, ponieważ subwencje pójdą razem z dziećmi – mówiła Rita Nowaczyk z Komitetu Obrony Szkoły.

Rita Nowaczyk i Renata Dobrowolska

W czasie dyskusji okazało się, że w obozie obrońców szkoły nie ma zgody. Renata Dobrowolska, nauczycielka z Grabowa Królewskiego zaatakowała swoją zwierzchniczkę dyrektor – Annę Zimną.

– Dobrze pamiętam pani dyrektor jak myśmy próbowały zatrzymać szóstą klasę i była taka wola rodziców z Borzykowa, jak świetnie była przygotowana prezentacja, jak było pokazane, jakie warunki ma szkoła. Czy nie szło pani Aniu uprzedzić, aby taką prezentację, przygotować i pokazać jak świetnie wyposażona jest nasza szkoła. Tylko wyrwana jak widzę do odpowiedzi nagle. I to są równe szanse?! – mówiła Renata Dobrowolska.

Delegacja obu wsi

– Podjęliśmy działania, aby powiększyć liczbę dzieci w szkole w Grabowie Królewskim. Było spotkanie z rodzicami, na które przybyło niewielu rodziców dzieci niepełnosprawnych, które są dowożone do szkoły specjalnej we Wrześni. Była to próba i cieszę się, że dyrekcja podjęła taką próbę. W ubiegłym roku jesienią pani dyrektor Zimna przyszła z propozycją, że dziesięcioro uczniów z Wrześni chciałoby kontynuować naukę w Grabowie Królewskim. Po rozmowie była akceptacja, aby pani dyrektor rozeznała temat. Po jakimś czasie okazało się, że temat jest nieaktualny, zrezygnowali rodzice i temat upadł. Nie można zarzucić tego, że nie podejmowaliśmy prób – odpowiadała wójt Teresa Waszak.

Radna Małgorzata Jakubowska

– Coście państwo zrobili, aby oświata była tańsza? Nie tak dawno objechałem wszystkie szkoły. Byłem w ubiegłym roku na spotkaniu z okazji Dnia Dziadka i Babci w Bieganowie. Fajna uroczystość, siedziałem przy ścianie od drogi, grzejniki gorące, a ja w kurtce. Tam można 10 ton węgla spalić! Tam nigdy nie będzie ciepło. Może warto byłoby wydać 500 tys. zł na termomodernizację tej szkoły, ale wydać już kiedyś, a dzisiaj mieć z tego tytułu oszczędności. Czy mógłby mi powiedzieć ile pieniędzy unijnych pozyskano na modernizację szkół przez ostatnie 15 lat? – pytał Błażej Pera, absolwent Szkoły Podstawowej w Grabowie Królewskim.

Robert Ptaszyński

– Jestem radnym od 5 lat, dobrze pan zaznaczył ten okres 15 lat, bo to był czas, kiedy te reformy trzeba była rozpocząć. Nikt nic z tym nie robił. Zamykano szkoły o czym się dzisiaj się nie mówi np. we Wszemborzu. Jej zamknięcie spowodowało efekt domina. Następnie sama padła szkoła w Borzykowie. Gdyby nie udało się utworzyć szkoły społecznej we Wszemborzu, to uczniowie zasiliby szkołę w Kołaczkowie. Dzisiaj ich tam nie ma. Termomodernizacja w Bieganowie mogła zacząć się dużo wcześniej, przecież tu siedzi były wójt z tej miejscowości, nic się nie robiło. Od kiedy jestem w radzie, w tej szkole zaczęło się coś dziać. W tym roku przygotowujemy projekt na termomodernizację Bieganowa, oczywiście z dofinansowaniem – odpowiadał radny Robert Ptaszyński (PSL), przewodniczący komisji oświaty.

Radny Jerzy Woś

– Zostanie zamknięta instytucja, w której ludzie mogli się spotkać, pójść na Dzień Dziadka zobaczyć jak ten wnuczek tańczy, jak przemawia, to jest dla nas być, albo nie być. Ja w tej gminie żyję 66 lat, a 25 lat jestem radnym i mi bardzo zależy, aby ta szkoła pozostała. Proszę wierzyć, będę wszystkich wspierał, którzy będą próbowali ratować tę szkołę. Jesteśmy gotowi zrezygnować z remontów dróg na rzecz naszej szkoły. Nie można równoważyć drogi ze szkołą! – podkreślał radny Jerzy Woś.

Thumb ww biernat

Filip Biernat

22:52 09-01-2020