Orlik utrzymuje pozycję wicelidera. Miłosławianie wygrywają w meczu na szczycie ligi

Po bardzo ciężkim boju piłkarze Orlika zdołali pokonać na własnym boisku Wartę Krzymów. Pojedynek z pretendentem do awansu miłosławianom udało się rozstrzygnąć na własną korzyść dopiero w jego końcówce.

piłka nożna 5 miesięcy temu 0

Spotkanie rozgrywane na boisku w Miłosławiu było bezpośrednią walką o pozycję wicelidera w tabeli. Graczom Orlika udało się tę pozycję obronić i zbliżyć o dwa punkty do przodującej Warty Pyzdry. Od pierwszych minut meczu przewaga optyczna w polu należała do Orlika. Niestety niewiele z ich dłuższego posiadania piłki wynikało. Obu drużynom z trudem przychodziło przebijanie się pod pole karne przeciwnika. Goście z Krzymowa próbowali upraszczać swoje działania do gry długą piłką na napastnika, ale z tym obrona miłosławian radziła sobie dobrze. Jedyna godna odnotowania okazja strzelecka do przerwy miała miejsce w 25. min. Po uderzeniu Michała Ptasznika z 25. metrów bramkarz Krzymowa sparował piłkę przed siebie, znalazł się przy niej najszybciej Damian Szwat, ale okazało się, że był na pozycji spalonej.

W 50. min po akcji przeprowadzonej bokiem boiska i wyłożeniem piłki do pustej bramki przyjezdni bardzo nieoczekiwanie objęli prowadzenie. Rozsierdzeni takim obrotem sprawy miłosławianie rzucili się do ataku. Przyniosło to efekt po upływie 10. min. Po strzale Dawida Wielgosika z rzutu wolnego golkiper Warty odbił piłkę tak, że trafiła ona do ustawionego tyłem do bramki Damiana Szwata. Gracz Orlika zdecydował się na natychmiastowe zagranie za siebie, co umożliwiło Marcinowi Koleckiemu skierować futbolówkę z bliska do siatki. W 70. min po tym jak Gracjan Siwiak po minięciu kilku zawodników z Krzymowa znalazł się z piłką w polu karnym został sfaulowany. Arbiter nie zdecydował się jednak przyznać miłosławianom jedenastki. Potem po strzale Łukasza Sieczkarka z ostrego kąta piłkę z linii bramkowej wybił obrońca Warty. Gol na wagę zwycięstwa Orlika padł wreszcie w 85. min. Bardzo precyzyjnym uderzeniem z dystansu popisał się wówczas Siwiak.

- Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku. Po raz kolejny byliśmy na tyle zdeterminowani, aby zwyciężyć. Cel osiągnęliśmy po ciężkiej walce i bardzo dobrej grze całego zespołu. Przed nami pojedynek z Wartą Pyzdry, w którym będziemy chcieli odrobić straty do Warty – komentował trener Orlika Bartosz Darul.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Graczyk (90. Jeżykiewicz), M. Kolecki, Pętkowski, Szuba (46. Myszkiewicz) – Szwat (85. Kuźniarek), Siwiak, Ptasznik, Nowak (60. Walkowiak) – Wielgosik (70. Szafrański) – Sieczkarek

Klasa A, Orlik Miłosław – Warta Krzymów 2:1 (0:0)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

5 miesięcy temu 0