Orlik przegrywa drugi mecz derbowy. Gracze Sparty-Sklejki wywożą z Miłosławia komplet punktów

W ubiegłym tygodniu piłkarze Orlika musieli uznać wyższość Płomienia Nekla. W kolejnym meczu derbowym rażący nieskutecznością miłosławianie ulegli Sparcie-Sklejce Orzechowo.

piłka nożna 19:26 01-09-20190 4

W początkowym fragmencie meczu dwie groźne akcje przeprowadzili gracze Orlika. Za każdym razem Damian Szwat podejmował złe decyzje. Zamiast uderzać podawał i zamiast podawać zdecydował się na strzał. Orzechowianie natomiast swojego pierwszego gola zdobyli już w 4. min. Po szybkim rozegraniu rzutu wolnego i dośrodkowaniu Łukasza Szewczyka piłkę do bramki Orlika skierował zamykający akcję na długim słupku Mateusz Nowak. Po upływie 20. min gry w poczynania zawodników obu drużyn wdarł się chaos, było dużo niedokładności i niewymuszonych strat. Gospodarze nie potrafili trafić do bramki Sparty-Sklejki w stuprocentowej sytuacji strzeleckiej. W sytuacji sam na sam z bramkarzem orzechowian – Marcinem Lewandowskim piłkę niecelnie z 7. metrów uderzył Łukasz Nowak. Po stronie gości okazji strzeleckiej po dośrodkowaniu Kornela Witczaka z rzutu rożnego nie udało się wykorzystać Arkadiuszowi Barczakowi.

Po zmianie stron piłkarze Orlika ruszyli do zdecydowanego ataku zmuszając orzechowian do gry z kontry. Miłosławianie trzykrotnie nie wykorzystali wypracowanych przez siebie stuprocentowych okazji strzeleckich. Pojedynek jeden na jeden z Lewandowskim przegrał Nowak. Po dośrodkowaniu piłki w pole karne orzechowian do ich bramki nie zdołał trafić Nowak i Mateusz Szuba. Grający z kontry orzechowianie mieli również swoje szanse bramkowe. Dwukrotnie w sytuacji sam na sam z Bartoszem Perą w światło strzeżonej przez niego bramki nie trafił Witczak. Gol definitywnie przesądzający o losach meczu padł dopiero w 90. min. Po dośrodkowaniu Witczaka z rzutu rożnego piłkę po uderzeniu jej głową w bramce Orlika umieścił Barczak.

- W drugiej połowie meczu stroną przeważającą byliśmy na pewno my. Martwi, że pomimo wypracowania kilku sytuacji strzeleckich nie potrafiliśmy zdobyć żadnej bramki. Tego pojedynku nie powinniśmy przegrać. Na plus można zaliczyć to, że wytrzymaliśmy kondycyjnie trudy meczu, w naszej grze widać postęp – komentował trener Orlika Janusz Hofman.

- W drugiej połowie przewaga była po stronie Orlika. Nam zabrakło sił, zawodnicy mocno odczuwali jeszcze trudy środowego pojedynku pucharowego. Mecz na pewno nie zachwycił swoim poziomem. Biorąc pod uwagę to co działo się na boisku osiągnięty wynik jest na pewno dla nas szczęśliwy – oceniał po meczu grający trener Sparty-Sklejki – Marcin Lewandowski.

Orlik Miłosław zagrał w składzie: Pera – Graczyk, Kolecki, Pętkowski (70. Szefer), Kaźmierczak – Szwat, Szuba, Ptasznik, Walkowiak, Nowak – Kiszewski (46. Grajek)

Sparta-Sklejka Orzechowo zagrała w składzie: Lewandowski – Markiewicz, Miśkiewicz, Barczak, Sypniewski (65. Weinert) – Szymczak (70. Zbierski), Szewczyk (75. Przybył), Kubacki (60. Kozerski), Przybylski, Witczak – Nowak (70. Królak)

Klasa okręgowa, Orlik Miłosław – Sparta-Sklejka Orzechowo 0:2 (0:1)

Thumb ww czerniak

Robert Czerniak

19:26 01-09-2019